18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

koniec problemów?

KURDEJ-SZATAN WRACA DO GRY. Dostała WŁASNY SERIAL!

24.06.2022  17:13
Barbara Kurdej-Szatan odbija się po aferze. Zagra główną rolę
Barbara Kurdej-Szatan odbija się po aferze. Zagra główną rolę Fot: Artur Zawadzki/REPORTER

Po każdej burzy przychodzi słońce? Barbara Kurdej-Szatan dostała właśnie wielką szanse od losu. Zagra główna rolę w nowym serialu Polsatu.

Barbara Kurdej-Szatan mocno odbija się od dna. Po wielkiej aferze, w której pełniła pierwsze skrzypce, a przez którą zagrożona jest pozbawieniem lub ograniczeniem wolności (prokuratura bardzo chce ją skazać), artystka powoli wraca do czołówki najbardziej rozchwytywanych i pożądanych polskich gwiazd.

Po tym, jak ostrymi słowami zwyzywała Straż Graniczną, Kurdej-Szatan zaczęła tracić angaże, a kolejne uparcie nie chciały się pojawiać. Fakt, dostawała małe zlecenia, jednak nie było to porównywalne z wcześniejszymi zobowiązaniami. Teraz jednak wszystko wraca do gwiazdorskiej normy.

Kurdej-Szatan dostała serial

Dopiero co dowiedzieliśmy się, że Barbara Kurdej-Szatan zaangażowała się w całkiem niegwiazdorski biznes i będzie produkować m.in. środku czystości, a tu nowa, wspaniała dla niej nowina. Aktorka została właśnie zaangażowana do całkiem nowego projektu telewizji Polsat.

Stacja chce wyprodukować nowy serial (na podstawie formatu Ukraińskiego), opowiadający o młodym małżeństwie z miasta, które zbiegiem nieszczęśliwych wypadków musi zamieszkać na wsi. Ona jest influencerką, on pracuje w banku. Wszystko jednak się wali, życie odwraca się do góry nogami i małżeństwo trafia na farmę strusi.

"Domek na szczęście" ma być ciepłym i optymistycznym, pełnym humoru serialem. Główną rolę kobiecą zagra w nim właśnie Barbara Kurdej-Szatan. Jej serialowym mężem zostanie Rafał Zawierucha. Całość wyreżyseruje znany serialowy reżyser Piotr Wereśniak, a produkcją zajmie się firma Polot Media. Nie wiadomo jeszcze niestety, kiedy widzowie będą mogli zasiąść przed telewizorami, by śledzić losy pechowego (a może jednak niepechowego?) małżeństwa.