18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Wstrząsające doniesienia

Beata Tadla trafiła do szpitala z powodu ZAPAŚCI?

19.01.2022  15:47
Beata Tadla trafiła do szpitala
Beata Tadla trafiła do szpitala Fot: TRICOLORS/East News

Beata Tadla trafiła do szpitala, a media donoszą, że 46-letnia dziennikarka miała zapaść. Sprawę komentuje syn celebrytki i uspokaja: wszystko jest już dobrze.

Beata Tadla nie ma ostatnio lekko. Dziennikarka rzuciła się w wir pracy i zdaje się, że zrobiła to zbyt intensywnie. 46-letnia dziennikarka trafiła właśnie do szpitala. Kobieta brała udział w nagraniach pod Warszawą, gdy poczuła się źle. Było z nią na tyle niedobrze, że współpracownicy wezwali karetkę. Goniec.pl informuje - powołując się na "wiarygodne źródło", że kobieta miała zapaść!

Dziennikarzom Pudelka udało się skonfrontować te doniesienia z rzeczywistością, a dokładniej spytać o stan zdrowia Beaty Tadli jej syna. Jan Kietliński potwierdził, że kobieta trafiła do szpitala, uspokaja jednak, że wszystko jest już dobrze.

Wszystko z nią w porządku. Musi po prostu odpoczywać. Była lekko przepracowana i potrzebuje po prostu wakacji!

- mówi Pudelkowi mężczyzna.

Beata Tadla miała zapaść?

Kietliński pytany był także o rzekomą zapaść dziennikarki. Doniesieniom tym zaprzeczył, choć przyznał, że objawy mogły sugerować tak ciężki stan. - Miała takie objawy. Typowe przy dużym przemęczeniu. Lekarze zalecili odpoczynek, dużo snu, a mama na pewno się zastosowała - przekazał młody mężczyzna.

Gdy o opinii publicznej trafiła wieść o hospitalizacji Beaty Tadli, szybko ujawnili się antyszczepionkowcy. Dość pokaźna grupa osób w Polsce każdą chorobę czy śmierć wiąże dziś ze szczepieniami przeciw COVID-19. Tadla niedawno chwaliła się przyjęciem dawki przypominającej, a to przecież smakowity kąsek dla proepidemików.

Plotki o rzekomej zapaści wywołanej szczepionką syn Beaty Tadli komentuje bardzo ostro. - Chyba każdy o zdrowych zmysłach wie, że nie ma to żadnego związku. Z antyszczepionkowcami nie można się kłócić, oni żyją w swoim świecie, mają swoje medyczne fakty i autorytety - powiedział.

Dla nich śmierć z powodu niebezpiecznego wirusa jest niemożliwa. Tymczasem, gdyby moja mama za 5 lat wylądowała w szpitalu, na pewno znaleźliby związek ze szczepionką

- grzmiał rozżalony syn Beaty Tadli i wspomniał przypadek czeskiej piosenkarki. Hana Horka tak bała się igły, że wolała się specjalnie zakazić koronawirusem, niż przyjąć szczepionkę, by uzyskać paszport covidowy. Nie przewidziała jednak, że może umrzeć. i cóż... umarła.