18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Dramat matki

Córka Kasi Kowalskiej w stanie zbyt poważnym na powrót do kraju

10.04.2020  19:31
Córka Kasi Kowalskiej w stanie zbyt poważnym na powrót do kraju
Córka Kasi Kowalskiej w stanie zbyt poważnym na powrót do kraju Fot: Grzegorz Ksel/REPORTER

Córka Kasi Kowalskiej zmaga się z koronawirusem w jednym z brytyjskich szpitali. Mama chciała sprowadzić ją do kraju, ale lekarze powiedzieli stanowcze: "Nie".

Córka Kasi Kowalskiej jest młodą, pełną energii kobietą. Mieszka na co dzień daleko od swojej rodzicielki, w Wielkiej Brytanii. Niestety, to właśnie tam zastała ją pandemia koronawirusa i co gorsza - przyszło jej walczyć z chorobą.

Ola była w stanie tak ciężkim, że brytyjscy lekarze dzwonili do jej mamy, by zapytać o zgodę na intubację córki. Zrozpaczona piosenkarka nagrała wtedy na Instagramie apel do młodych ludzi, by nie lekceważyli zagrożenia.

Dramat Kasi jest tym większy, że przez zamknięte granice i różne obostrzenia, nie może zobaczyć swojej pociechy i być z nią w tych najtrudniejszych chwilach. W związku z tym Kowalska wpadła na pomysł sprowadzenia jej do jakiegoś polskiego szpitala. Gotowa pomóc jej w tym przedsięwzięciu była Dominika Kulczyk, która chciała udostępnić artystce prywatny samolot. 

Córka Kasi Kowalskiej jest w poważnym stanie

Niestety, Ola pozostaje wprowadzona w stan śpiączki farmakologicznej i jej stan jest zbyt poważny, by podjąć próbę transportu do Polski. Lekarze stanowczo się na to nie zgadzają, mając pełną świadomość, że ryzyko jest zbyt duże. Kasia musi się pogodzić z tym, że jej córeczka pozostaje na polu walki sama.

Ze słowami wsparcia do zmartwionej artystki wystąpił aktor Tadeusz Chudecki znany m.in. z roli Henia w M jak Miłość. Jego rodzinę również dotknął COVID-19. Mężczyzna stracił w wyniku pandemii jednego szwagra, który mieszkał we Włoszech i tam zmarł.

Rozumiem Kasię, wiem, że najgorszy jest teraz brak informacji. Moja rodzina też ma mało informacji ze szpitala, na szczęście wszyscy mieszkają obok siebie, bardzo się wspierają. Wydaje mi się, że to, że jest zaintubowana, to dobrze. Pierwszy wniosek jest taki, że sytuacja była poważna i to jest rzecz smutna, ale drugi, radośniejszy, jest taki, że jest sprzęt i są w stanie jej pomóc. Nam powiedzieli wprost, że człowiek może się udusić, a jeśli jest zaintubowany, to respiratory pomagają mu oddychać i można spokojnie zająć się leczeniem pacjenta. Mam nadzieję, że tak samo będzie z córką Kasi. Jest młodą dziewczyną, wierzę, że wyjdzie z tego! Trzymam za nią kciuki. I modlić się trzeba! Jestem wierzący. Wysyłam dobrą energię. To młoda dziewczyna, na pewno da sobie radę. Ale oczywiście rozumiem rozpacz matki

- mówi w rozmowie z Super Expressem.

My również głęboko wierzymy w wyzdrowienie Oli. 

Przeczytaj więcej
Komentarze