18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Dorota, NIE DAJ SIĘ!

Doda w prokuraturze. Trafi z mężem do więzienia?

30.08.2021  15:26
Doda i Emil Stępień do więzienia? Jest afera, milionów nie ma
Doda i Emil Stępień do więzienia? Jest afera, milionów nie ma Fot: JACEK DOMINSKI/REPORTER/East News

Doda ledwo zdążyła wygraĆ konkurs na przebój lata z „Don't wanna hide”, za chwilę kina ma podbić jej film „Dziewczyny z Dubaju”, a już and jej głową zebrały się czarne chmury. Jej były mąż Emil Stępień posądzonony jest o przekręty finansowe, a Dorota Rabczewska trafi do prokuratury na przesłuchanie. Czy parze grozi więzienie za machlojki finansowe?

Doda ma kłopoty! Wraz z Emilem Stępień wyprodukowali film „Dziewczyny z Dubaju”, którego premiera wyznaczona jest na listopad. Miał być skandal po pierwszych pokazach kinowych, a tymczasem mega afera wybuchła już teraz. Nawet 200 poszkodowanych domaga się od Emila Stępnia i jego spółki pieniędzy, jakie zainwestowali w filmowe produkcje. Ma chodzić o wierzytelności opiewające na 50 mln złotych! Okazuje się, że prokuratura czeka na zeznania Dody. Reportaż "Prokurator ogląda 'Dziewczyny z Dubaju'. A emeryt Kazimierz żąda od Emila Stępnia i Dody zwrotu 5 mln z wygranej w lotto" odsłania mroczną stronę działalności pieśniarki i jej byłego partnera. Wyborcza przypomina również, że niedawno podczas policyjnego przeszukania policja skonfiskowała w mieszkaniu Dody i Stępnia milion złotych w gotówce.

Doda i Stępień wyłudzili miliony na filmy? Gruba afera

Grzegorz Szymanik na łamach "Dużego Formatu" opisał podejrzane działania firmy producenckiej Emila Stępnia i dotarł do inwestorów, którzy twierdzą, że zostali oszukani przez byłego męża Dody, mamiącego ich perspektywą wielkich zysków. Pełnomocnik jednego z poszkodowanych zwrócił uwagę na niejasne wydatki, jakie pojawiły się w księgowości filmowej spółki Stępnia. Chodzi m.in. o luksusową biżuterię marki Cartier czy ekskluzywne torebki.

Inwestorzy filmów „Dziewczyny z Dubaju", „GROM" i „Chłopaki nie płaczą 2" dowiedzieli się z publikacji, że ich pieniądze, ponad 12 milionów złotych, zostały przelane do nowej spółki na Malcie – Ent One Studios. Została założona dwa miesiące wcześniej, dyrektorami zostali Stępień i Doda, a jej kapitał zakładowy wynosi 1,2 tysiąca euro i nie został opłacony w całości. Teraz to EOS, z którą inwestorzy nie podpisywali żadnych umów, miała zająć się produkcją „Dziewczyn z Dubaju" - pisze Puls Biznesu.

Wyborcza dotarła do 80-letniego pana Kazimierza, z zawodu pocztowca, który trafił szóstkę w lotto. Bankowy opiekun finansowy doradził mu zainwestowanie w produkcje filmowe Stępnia, a pocztowiec wkrótce byłemu ukochanemu Dody 5 milionów złotych.

Są tacy, którzy nie dostali właściwych zysków, i tacy, którzy wpłacili na filmy, które nie powstały, choć terminy minęły. Wśród inwestorów dwóch czy trzech wpłaciło powyżej miliona, reszta po kilkaset tysięcy, a niektórzy po kilkadziesiąt tysięcy złotych. No i jeden wpłacił 5 milionów – powiedział Wyborczej pełnomocnik jednego z poszkodowanych Tomasz Piec.

Wierzyciele oskarżają Stępnia o wprowadzanie swoich inwestorów w błąd i obietnice zysków, których w rzeczywistości nie było. Twierdzą, że zbierał pieniądze na filmy, które  nie powstały i do tego zdobywał więcej środków finansowych, niż potrzebował. Ich zdaniem, Stępień wykorzystywał Dodę, by zachęcała do wpłacania mu pieniędzy na filmy. Jej podpis miał się również znaleźć na  dokumentach poświadczających nieprawdę.

Inwestorzy twierdzą z kolei, że to właśnie ona jako znana osoba sprawiła, że zdecydowali się wyłożyć tak duże pieniądze. Zapewniała, że jej nazwisko otwiera drzwi w Ministerstwie Obrony Narodowej. Ministrem był wtedy Macierewicz. Dzięki temu dostaną dostęp do planów na poligonach. Mówiła o patronacie Kancelarii Prezydenta, który uzyskają dzięki jej medialności – czytamy w Dużym Formacie.

Występuje tam jako inicjatorka przedsięwzięcia. Otrzymała od EOI przelewy za usługi, których nie wykonała, na przykład kilkadziesiąt tysięcy złotych za muzykę do "GROM-u" – twierdzi Piec. (Gazeta Wyborcza)

Doda odcina się od szemranych interesów męża, a niebawem będzie przesłuchiwana w prokuraturze. Zapewniała, że nie zna się na finansach, więc współpracując ze Stępniem zajmowała się jedynie artystycznym aspektem działalności spółki.

Doda o Emilu Stępniu [WYWIAD]

Czytaj także
Przeczytaj więcej