18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Wstrząsające

Durczokowi już nie można było pomóc? Przyjaciel ujawnia

23.11.2021  21:46
Kamil Durczok nie dawał sobie pomóc
Kamil Durczok nie dawał sobie pomóc Fot: TRICOLORS/East News

Kamil Durczok zmarł zdecydowanie przedwcześnie, a jego zgon pogrążył wielu Polaków w szczerym żalu. Jak się okazuje, dziennikarzowi nie można było już pomóc. Tragiczne kulisy okresu jego choroby zdradzają bliscy przyjaciele.

Kamil Durczok nie żyje. Dziennikarz odszedł 16 listopada w godzinach porannych. Cała Polska pogrążona w smutku i szoku zastanawia się, czy tej tragedii można było uniknąć? Na początku nie było wiadomo, co spowodowało przedwczesny zgon Kamila Durczoka. W mediach pojawiały się spekulacje, na temat tego, czy była to choroba alkoholowa, nowotworowa, a może niespodziewany wypadek. Po tym, jak szpital, w którym zmarł, wydał specjalne oświadczenie, sprawa pozostaje jasna.

Kamil Durczok był przed śmiercią w ciężkim stanie

Wkrótce po tej tragedii odbył się pogrzeb Kamila Durczoka. Dziennikarz spoczął w Katowicach-Kostuchnie, czyli swoich rodzinnych stronach. W czasie ostatniego pożegnania obecna była jego najbliższa rodzina, w tym była żona i matka jego jedynego syna, Marianna Dufek. Nie zabrakło również najbliższych przyjaciół dziennikarza.

Teraz tygodnik „Newsweek” opublikował artykuł na temat zmarłego Kamila Durczoka. Dziennikarza wspominają w tekście jego znajomi i współpracownicy, m.in. Jacek Bankiel, przyjaciel Durczoka od klasy maturalnej. Z jego relacji wynika, że dziennikarz nie chciał leczyć niszczącego zdrowie alkoholizmu, a pił zawsze, kiedy zostawał sam.

Bywał w ośrodkach odwykowych, ale nie chciał się leczyć. Jechał tam, żeby się odtruć, poprawić kondycję i nastrój

– czytamy w tygodniku.

Wiedzieliśmy, że był ciężko chorym człowiekiem, któremu nie można pomóc. Nie lubił samotności, wtedy zaczynał pić. Myśleliśmy nawet, żeby zrobić dyżury, być z nim 24/7. Ale to nie miało sensu. Nie wierzyliśmy, że wyjdzie z tego. To było czekanie na koniec

– podsumował Jacek Bankiel.

Kamil Durczok zmarł nad ranem 16 listopada w wieku 53 lat. Doszło u niego do zaostrzenia przewlekłej choroby i zatrzymania krążenia. Niestety, jego dolegliwości i styl życia z całą pewnością przyczyniły się do tej tragedii.

Czytaj także
Przeczytaj więcej