18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

:(

Gienek Loska nie żyje. Ukochana zdradza prawdę o jego ostatnich chwilach

17.09.2020  15:39
Gienek Loska w swoich ostatnich chwilach
Gienek Loska w swoich ostatnich chwilach Fot: TRICOLORS/East News

Gienek Loska odszedł w wieku zaledwie 45 lat. Artysta znany z programu "X Factor" zmarł po długiej chorobie. Jego ukochana opowiada o ostatnich chwilach najbliższego jej człowieka. To ogromnie smutna sytuacja.

Gienek Loska wybił się w programie "X Factor". Skromny artysta o wielkim głosie robił na antenie telewizji TVN prawdziwą furorę. Niestety, zdrowie zawiodło mężczyznę szybciej, niż mógł się tego spodziewać. 

Gienek Loska doznał rozległego udaru, kiedy przebywał na Białorusi u swojej rodziny. Artysta późno dostał się do szpitala i konieczna była w jego przypadku operacja. Niestety, już po niej piosenkarz zapadł w śpiączkę i nie wrócił do siebie do końca życia. Odszedł we własnym domu, w otoczeniu bliskich osób.

Gienek Loska odchodził po cichu

Ukochana Gienka Loski wspomina, jak odchodził jej partner życiowy. W programie "Dzień Dobry TVN" Agnieszka Stawicka opowiedziała o ostatnich chwilach artysty. 

Pomoc lekarska przyszła zbyt późno, ale uraz głowy był tak rozległy, że w zasadzie nie dało się odbarczyć głowy w stu procentach. Giena bardzo dzielnie walczył, natomiast musimy pamiętać, ze właściwie od 1999 roku zmagał się z bardzo poważną chorobą neurologiczną, która postępowała

- opowiadała o jego chorobie Agnieszka Stawicka w programie „Dzień Dobry TVN”.

Kiedy Gienek Loska znalazł się w śpiączce, opiekę nad nim przejęła jego mama. Pani Agnieszka jedynie raz na jakiś czas jeździła z Polski na Białoruś. Oglądanie ukochanego w tym stanie z pewnością nie było dla niej łatwe. Niestety, w ostatnich tygodniach życia muzyka, pani Agnieszka nie mogła go odwiedzać z uwagi na panującą pandemię koronawirusa.

Mówi się przez pół godziny i się opowiada o wszystkim. Taka właśnie była moja rola, żeby miał kontakt z nami i ze światem. Giena miał wszystko. Miał muzykę swoją ulubioną, audiobooki, żeby cały czas mieć wokół siebie dobrą atmosferę. Właściwie do samego końca porozumiewał się tylko oczami. Odszedł po cichutku

- powiedziała Stawicka. 

Ukochana Gienka Loski zdradziła również, że do udziału w programie telewizji śniadaniowej namówiła ją mama zmarłego, która poprosiła również o przekazanie błogosławieństwa wszystkim ludziom, którzy w ostatnich momentach życia jej syna, okazali mu pomoc i wsparcie.

Przeczytaj więcej
Komentarze