Jak się czuje Gienek Loska? "Lekarze postawili na nim krzyżyk"

Wojciech Kozicki
10.01.2020  11:38
Gienek Loska przetrwał wylew krwi do mózgu, ale walka o życie nadal trwa
Gienek Loska przetrwał wylew krwi do mózgu, ale walka o życie nadal trwa Fot: LUKASZ SOLSKI/East News

Gienek Loska półtora roku temu doznał wylewu krwi do mózgu, zapadł w śpiączkę i od tamtej pory słuch o nim zaginął. Co dzieje się z artystą? Jego żona Agnieszka Stawicka przekazała mediom i fanom najnowsze informacje o stanie zdrowia muzyka.

Gienek Loska nadal walczy o życie i sprawność. 8 stycznia zwycięzca programu „X Factor” skończył 45 lat i z tej okazji jego żona Agnieszka Stawicka w rozmowie z Onetem opowiedziała jak się czuje Gienek. Ma nadzieję, że jej mąż jeszcze kiedyś zaśpiewa.

Rozległy wylew krwi do mózgu zaatakował nagle 5 maja 2018 roku i od tamtej pory muzyk pozostaje pod opieką najbliższych na Białorusi. Agnieszka Stawicka ma nadzieję, że jej mąż „kiedyś się obudzi” i może nawet znów będzie występował, choć nie będzie to łatwe.

Giena przede wszystkim bardzo walczy. Wielu lekarzy dawno postawiło na nim krzyżyk, a on się nie daje. Jest przepięknie zadbany, ma pełne leczenie, masaże i wszystko, co może w tym momencie mieć, włącznie z audiobookami i muzykoterapią – powiedziała Stawicka. (Onet.pl)

Media błędnie podają, że Gienek Loska znajduje się w śpiączce. Jego partnerka podkreśla, że obecnie jest mu potrzebna rehabilitacja, bo jego stan neurologiczny jest poważny. Chociaż artysta słyszy, to porozumiewa się jedynie oczami. Dzięki tracheostomii może samodzielnie oddychać, ale odżywiany jest przez sondę. Jego poważny stan może mieć związek z tym, że na stół operacyjny w Baranowiczach trafił dopiero po jedenastu godzinach po wylewie.

A jak mruga, to tak pięknie… To bardzo wzruszające, że tak się do tego przykłada. Odpowiada w ten sposób na tyle, na ile może. On oczywiście nie mówi, ale widzę, że kiedy słyszy swoje własne piosenki, to sobie przy nich rusza ustami i śpiewa – opowiedziała Stawicka. (Onet.pl)

Gienek Loska - "Dusza"

Przeczytaj więcej
Komentarze