Wokalista i chory żart

Gwiazda muzyki udawała, że ma koronawirusa

Wojciech Kozicki
02.04.2020  09:41
Gwiazdor k-popu udawał, że ma koronawirusa
Gwiazdor k-popu udawał, że ma koronawirusa Fot: Facebook/diena.lt

Koronawirus to na świecie wciąż rosnąca liczba chorych i ofiar śmiertelnych, a oficjalne dane i prognozy zapowiadają jeszcze większy horror. Lada moment zakażonych na Ziemi będzie ponad milion osób, ale dla niektórych to powód do żartów i okazja do zdobycia sławy. Gwiazdor k-popu postanowił lansować się na COVID-19.

Koronawirus to śmiertelne zagrożenie, ale niektórzy nie traktują go śmiertelnie poważnie. Pewien Polak dla żartu groził, że ma broń biologiczną i zarazi pół kraju SARS-CoV-2. Tymczasem w Korei Południowej gwiazda muzyki postanowiła zrobić sobie żart i zdobyć popularność na Instagramie udając chorego na COVID-19.

Objawy popularności

Gwiazdor k-popu Jaejoong z zespołu JYJ ogłosił w mediach społeczenościowych, że jest zakażony koronawirusem. Były wyrazy wsparcia dla piosenkarza i życzenia powrotu do zdrowia, ale wkrótce celebryta przyznał się, że to żart na prima aprilis. Na łamach „New York Times” tłumaczył, że chciał zwrócić uwagę świata na problem koronawirusa. No cóż, zwrócił uwagę jedynie na siebie i zmiotło go tsunami hejtu.

Po pierwsze, chciałbym przeprosić wszystkich którzy są zarażeni koronawirusem lub boją się o zdrowie swoich bliskich. Teraz rozumiem, że nie powinienem był tego robić. Chciałem po prostu, żebyście byli czujni i zrozumieli, że każdy z nas może zachorować. Wiele osób wciąż lekceważy ten temat i nie stosuje się do zasad bezpieczeństwa, a zarażonych jest coraz więcej. Przykro mi, że przyczyniłem się do waszego smutku i rozumiem waszą krytykę. Przepraszam również rząd i służbę zdrowia, którzy robią wszystko, by zapewnić nam bezpieczeństwo – opublikował przeprosiny Jaejoong. (Pudelek.pl)

Żarty się skończyły

Prawdopodobnie przyznał się do kłamstwa, bo bał się konsekwencji prawnych. Korea Południowa mogłaby go ukarać np. za  utrudnianie pracy policji. Jak donoszą media, służby prawdopodobnie mu nie odpuszczą i tak zanosi się na bolesną karę.

Przeczytaj więcej
Komentarze