18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Marcin upupiony na cacy

Gwiazda opuszcza Najmana. Koniec federacji?

Wojciech Kozicki
26.01.2022  12:49
Ring Girl Julia Madaj opuszcza MMA VIP. Najman zostanie sam?
Ring Girl Julia Madaj opuszcza MMA VIP. Najman zostanie sam? Fot: TRICOLORS/East News

Marcin Najman ostatecznie znokautowany? Współpraca ze Słowikiem powaliła go wizerunkowo na deski, a gala MMA-VIP 4 stoi pod znakiem zapytania. Była utrata sponsora, a teraz doszła do tego bolesna i druzgocąca strata pięknej ring girl. Julia Madaj wycofała się ze współpracy z MMA VIP 4. Słowik miał zaintonować u Najmana pieśń zwycięstwa, ale chyba będzie cienko śpiewał...

Po tym ciosie Marcin Najman i jego federacja MMA-VIP już się nie podniosą? Najpierw serię ciosów wyprowadzili Krzysztof Stanowski i Kanał Sportowy, a następnie do parteru sprowadziło El Testosterona utracenia miejsca na galę w Kielcach i strata sponsora nadchodzącej imprezy. Teraz jest dosłownie duszony w parterze, bo z udziału w gali MMA VIP 4 zrezygnowała ring girl Julia Madaj. Ktoś w ogóle kupi pay per view na te bijatyki? Czy w ogóle zostanie ktokolwiek, by walczyć?

Ring Girl ucieka od Najmana i MMA-VIP. to koniec federacji?

Poszło znowu o to samo. Olśniewająca ring girl nie ma zamiaru brać udział w gali, której twarzą jest Andrzej Zieliński, bardziej znany jako Słowik. To były szef mafii pruszkowskiej, czyli brutalnej i potwornej organizacji przestępczej, która lata temu masakrowała życie Polaków.

Po dokładnym przeanalizowaniu sprawy przeze mnie, oficjalnie informuję, iż rezygnuję ze współpracy z MMA-VIP oraz Marcinem Najmanem. Nie chcę mieć nic wspólnego ze światem przestępczym ani Andrzejem Zielińskim ps. Słowik – poinformowała Julia Madaj na Instagramie.

Czy niedługo na zapowiadanej gali w Wieluniu Marcin Najman zostanie zupełnie sam? No cóż, zawsze będzie mógł walczyć z cieniem. Przynajmniej będzie miał jakieś szanse na wygraną. A może Najman jest już cieniem samego siebie?