18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Ależ to była kariera, fiu fiu...

Jakimowicz do więzienia? Sąd wziął się za blondasa!

14.10.2021  16:54
Jakimowicz odpowie za handel ludźmi? Ekspert w TVP ma kłopoty
Jakimowicz odpowie za handel ludźmi? Ekspert w TVP ma kłopoty Fot: TRICOLORS/East News

Jarosław Jakimowicz trafi do więzienia? Jego autobiografia „Życie jak film” pełna jest kontrowersyjnych wątków jak m.in. rozkopywanie grobów i handel ludźmi. Chociaż gwiazdor TVP przyznał niedawno, że okłamał swoich fanów (oni istnieją?), to sąd kazał prokuraturze zająć się brudnymi sprawami gwiazdora Telewizji Publicznej.

TVP to idealne miejsce pracy dla kogoś takiego jak Jakimowicz. Skoro zatrudnili mordercę Andrzeja Zauchy i jeszcze zrobili z nim wywiad, to pewnie chlebem i solą witali ex-aktora, który posądzany był o gwałt i chwali się w swojej książce takimi potwornymi dokonaniami jak m.in. handel ludźmi. Być może Jakimowicz będzie musiał wydać reedycję swojej autobiografii „Życie jak film” i dopisać rozdział pt. „życie w celi”. 

Autobiografia Jakimowicza i handel ludźmi. Pójdzie siedzieć?

Przypomnijmy, że w swojej autobiografii Jakimowicz pisze o tym, jak członkowie niemieckiej mafii zaproponowali mu kupno 12-letniej tajskiej dziewczynki. Goszcząc w programie Marcina Roli zapewniał, że wszystko to co opisał, przeżył naprawdę. Wkrótce jednak nagle zmienił zdanie...

Ja oczywiście, będąc w tak młodym wieku, nie bardzo sobie mogłem to wszystko wyobrazić. Jednak pogadałem z tym człowiekiem. Byłem bardzo ciekaw. Okazało się, że mogę taką dziewczynę mieć za dwa tysiące marek. No dobra! Zdecydowałem, zupełnie nie zdając sobie sprawy, na co się piszę. Po jakimś czasie jedna z koleżanek Tajek oznajmiła mi, że w mojej sprawie chyba już wszystko załatwione. Machnąłem już dawno ręką na te dwa tysiące marek, które w swoim odczuciu straciłem. A tu nagle znów ten facet – wraca ze spełnioną obietnicą. Dziewczyną! Zalała mnie lawina myśli: Jak wrócę z nią do domu? Do jakiej szkoły mam ją wysłać? W jaki sposób mam ją wychować?" – pisał Jakimowicz w swoim „dziele”.

Gdy sprawę nagłośnili aktywiści z Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych i okazało się, że przecież Jakimowicz mógł popełnić przestępstwo, ten natychmiast ogłosił, że jednak napisał „książkę przygodową”, a jego kontrowersyjne historie to fikcja literacka, by zwiększyć sprzedaż. Napluł w twarz swoim fanom, przyznając się do kłamstwa, ale być może poniesie za to karę.

Moja książka to książka przygodowa, co zawsze powtarzałem. Te makabryczne sensacje, którymi się tak emocjonujecie, są zmyślone i tyczą się 19-letniego chłopaka – bronił się Jakimowicz w mediach społecznościowych.

Decyzja sądu. Prokuratura MUSI zająć się Jakimowiczem

Mimo nacisków, wcześniej prokuratura odmówiła zajęcia się blondasem z TVP. Jednak taryfa ulgowa się skończyła, bo jak ujawnia Wyborcza, 13 października Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Południe uchylił decyzję o odmowie wszczęcia śledztwa i kazał prokuratorowi zająć się sprawą. Zdaniem sędziego Mariusza Madeja, prokuratura nie zrobiła nic w sprawie ex-aktora.

Będzie tęsknić, jeśli zabranie go w TVP Info? 

W uzasadnieniu stwierdził, że decyzję o odmowie prokurator oparł jedynie na wpisie na Instagramie celebryty, a taki dowód ma „znikomą wartość". Sędzia zacytował zapewnienie autora z okładki książki o tym, że „to szczera i subiektywna" autobiografia, a więc sam autor zapewnia, że sytuacja miała miejsce w rzeczywistości – informuje Gazeta Wyborcza.

Czytaj także
Przeczytaj więcej