18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

"Wszyscy dorobili się na lekach"

Jakimowicz wyleci? Narkotyki i handel lekami w TVP

Wojciech Kozicki
03.08.2022  09:55
Jakimowicz szokuje w TVP Info - handel lekami, amfetamina i podejrza aktywność farmaceutyczna w internecie
Jakimowicz szokuje w TVP Info - handel lekami, amfetamina i podejrza aktywność farmaceutyczna w internecie Fot: TRICOLORS/East News

Jarosław Jakimowicz w TVP Info znowu odleciał, a wiele osób zapewne czuje zniesmaczenie lub może nawet kwestionować praworządność i poczytalność celebryty. Były aktor w rozmowie z Głównym Inspektorem Farmaceutycznym opowiedział jak łatwo dostać leki na bazie amfetaminy, mówił jak ludzie dorabiają się na handlu lekami na receptę oraz przyznał się, że oddaje lekarstwa niezweryfikowanym osobom. Narkotyki i handel lekami w Telewizji Publicznej to koniec kariery Jakimowicza? Przecież to mogły oglądać dzieci!

Jarosław Jakimowicz na antenie TVP Info w programie „W kontrze” wdał się w dyskusję z Ewą Krajewską – Głównym Inspektorem Farmaceutycznym, a Polacy są w szoku. Rozmowa o handlu lekami i wywozie leków z Polski mogła przebiegać bezpiecznie i bez kontrowersji, ale były aktor z filmu „Młode Wilki” po prostu był sobą. Gwiazdor TVP m.in. chwalił się, że jego bliska osoba zamawia leki od południowych sąsiadów na bazie amfetaminy.

Narkotyki w TVP i handel lekami. Breaking Bad w TVP

Jak relacjonuje Radio ZET, Jarosław Jakimowicz przed kamerą w TVP Info zastanawiał się, czy oddawanie leków na receptę jest nielegalne. Główny Inspektor Farmaceutyczny Ewa Krajewska była wyraźnie zaskoczona wypowiedzią Jakimowicza…

Ja mam znajomych w Bogatyni. Mój znajomy, to było 10 lat temu, mówił, ten dom, tamten dom – oni wszyscy dorobili się na lekach na receptę, które wywozili do Niemiec, już nie na samochodach, które były tak modne, tylko na tych lekach  - opowiedział Jarosław Jakimowicz.

Na tym jednak nie koniec, bo 53-letni Jakimowicz kontemplował, czy leki kupione na receptę można oddawać przez internet. Przy okazji pochwalił się, że jego koleżanka zamawia z Czech leki na bazie amfetaminy.

Pani minister, czy popełniłem przestępstwo? Brałem leki na alergię, miałem wykupiony cały pakiet, doktor zmieniła mi leki, zostały mi trzy opakowania. Na Facebooku u siebie wrzuciłem. Czy jest ktoś, kto potrzebuje? No i odezwała się pani, której wysłałem za darmo. Źle zrobiłem? Nie zweryfikowałem, czy rzeczywiście ich potrzebowała – analizował Jarosław Jakimowicz.

Ewa Krajewska zachowała anielską cierpliwość i wytłumaczyła Jakimowiczowi, że nie można się wymieniać lekami jak Pokemonami, a tym bardziej oddawać leków na receptę. Podkreśliła również, że medykamenty należy nabyć ze stron, które posiadają "zielone logo z białym krzyżem". Jakimowicz zapytał więc, czy powinien oddać medykamenty do apteki.

Zamawiam leki i różne preparaty w niemieckiej aptece. Niemiecki adres, niemiecka strona, niemiecka apteka. Mogę czy nie mogę? - dopytywał Jakimowicz.

Radio Zet Zdrowie wyjaśnia, że jedynie niektóre leki można swobodnie kupić przez internet. Wykluczone jest natomiast kupno leków na receptę. Można je oczywiście zamówić on-line, ale odebrać osobiście i podać stosowny dokument wydany przez lekarza lub kod.