18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

był świadkiem jej morderstwa

Traumatyczne dzieciństwo Błaszczykowskiego. Mama zmarła mu na rękach

09.06.2021  13:33
Kuba Błaszczykowski przeżył traumę. Mama zmarła mu na rękach
Kuba Błaszczykowski przeżył traumę. Mama zmarła mu na rękach Fot: MICHAŁ KLAG/REPORTER

Dzieciństwo Jakuba Błaszczykowskiego było dramatyczne - piłkarz w wieku zaledwie 11 lat był świadkiem morderstwa swojej mamy. Pomoc w pozbyciu się traumy przyszła z boiska.

Jakub Błaszczykowski to jeden z najbardziej utalentowanych, ale też lubianych polskich piłkarzy. Dał się poznać nie tylko za sprawą wyjątkowych umiejętności na boisku. Mężczyzna od lat hojnie wspiera różne organizacje charytatywne i nie oczekuje niczego w zamian. Być może jego wielkoduszność i empatia mają podłoże w dramatycznych wydarzeniach z dzieciństwa.

Mama Kuby Błaszczykowskiego zmarła na rękach synka

Jakub Błaszczykowski miał zaledwie 11 lat, gdy zmarła jego mama. Pani Anna została zamordowana, odeszła na rękach chłopca. Co jeszcze bardziej przerażające, zabójcą był jej mąż, ojciec Kuby.

Do dramatycznych wydarzeń, które przez kolejny rok pozostawały wielką traumą w życiu małego Kuby, doszło w 1996 roku. Piłkarz opisał je w książce „Kuba” wydanej w 2015 roku.

Bawię się klockami, jest uchylone okno, i naglę słyszę rozmowę. Wiem, kto rozmawia, zamarłem, i słyszę, jak się kłócą. I słyszę: A masz ty k***! I krzyk: Aaa! Wybiegłem, jak stałem. I widzę, jak mama leży w rowie, i widzę, jak ojciec odchodzi – opisywał atak.

Wziąłem ją za rękę, a moje dwa czy trzy palce wpadły do rany. Wtedy wiedziałem, że jest niedobrze. Wydaję mi się, że mama zmarła mi na rękach. Trzy ostatnie wdechy wzięła i już nic. Cisza. - czytamy.

Piłka uratowała życie Błaszczykowskiego!

11-letni chłopiec tego dnia stracił oboje rodziców. Jego ukochana mama zmarła, ojciec został aresztowany i spędził w więzieniu wiele lat. Z traumy Kubie udało się wyjść dzięki piłce nożnej i wujkowi, również znanemu w piłkarskim świecie. Mama Jakuba Błaszczykowskiego była siostrą Jerzego Brzęczka!

To on namówił siostrzeńca, by w rok po śmierci mamy wrócił do trenowania piłki nożnej i pilnował, by pojawiał się na boisku regularnie. Piłka uratowała Kubie życie!

Uświadomiłem mu, jak daleko zajdzie, jeśli będzie chodził na treningi regularnie. Często rozmawiałem z nim przez telefon, ale to nie były łatwe rozmowy

– mówił o tych wydarzeniach Jerzy Brzęczek.

Czytaj także
Przeczytaj więcej