18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Nie mają litości

Karolina Pisarek zmaga się z hejtem! Koniec współczucia?

08.09.2022  19:14
Karolina Pisarek zmaga się z chorobą i falą hejtu
Karolina Pisarek zmaga się z chorobą i falą hejtu Fot: TRICOLORS/East News

Karolina Pisarek poważnie zapadła na zdrowiu, ale się nie poddała i wróciła z nowymi siłami do Tańca z Gwiazdami. To nie spodobało się internautom. Aktualnie modelka obrywa ogromnym hejtem.

Karolina Pisarek po występie w pierwszym odcinku Tańca z Gwiazdami uskarżała się na silne bóle głowy. Dolegliwości były tak mocne, że modelka zniknęła z mediów społecznościowych i na kilka dni jej życie zajęły wyłącznie szpitale i inne placówki medyczne.

Karolina Pisarek-Salla mocno najadła się strachu. Okazuje się, że w jej głowie rośnie torbiel a pięknej dziewczynie może nawet grozić operacja. Mimo to, modelka zdecydowała się nie poddawać i wrócić do "Tańca z Gwiazdami". To jednak spotkało się z falą hejtu.

Karolina Pisarek zmaga się z chorobą i falą hejtu

"Ostatnie dni leżałam nieruchomo, właściwie to nie mogłam nawet oczu otworzyć. Głowa mi pękała, tykała jak bomba, do końca nie wiedziałam, co jest grane. Jeździłam z rezonansu na rezonans (...) Diagnoza, którą dzisiaj usłyszałam, to torbiel, która naciska na powiększoną przysadkę mózgową i na unerwienie wzrokowe – napisała pod jednym z nagrań – Kwalifikuje się do operacji, ale doktor powiedział, że póki nie mam problemów ze wzrokiem, to nie jest to rzecz natychmiastowa, którą trzeba zrobić, tylko można to złagodzić tabletkami. Jeszcze chciałam wam powiedzieć, że przez ostatnie dni nie było mi naprawdę łatwo" - relacjonowała już z domu Karolina Pisarek.

Gwiazda nie odpuściła jednak występu w Tańcu z Gwiazdami. Ona i jej partner znacząco uprościli układ taneczny, z którym wystąpili, ale poza tym stanęli na wysokości zadania i dalej są w tanecznej rywalizacji. Czy to nie zaszkodziło Karolinie? Wysiłek fizyczny w momencie zmagania się z chorobą nie pomaga i często nie jest wskazany. Być może dlatego wylała się na nią fala hejtu? Z powodu niezrozumienia decyzji kobiety?

"Wiele osób pisze, pyta, martwi się lub snuje teorie spiskowe odnośnie mojego stanu zdrowia. (...) Roger jako jedyny był ze mną 24/7 i przyglądał się wszystkiemu ze świadomością" - napisała w mediach społecznościowych.

Dziękuję tym, którzy mnie wspierali, trzymali kciuki i dobrze życzyli. A ci, którzy zarzucają mi przykre rzeczy, brak mi słów, by wyrazić, jak bardzo rozczarowana jestem ludzkimi "teoriami spiskowymi". Ludzie... to jest ŻYCIE, a nie jakaś telenowela

- czytamy we wpisie Karoliny.

Rozumiecie i popieracie jej postępowanie?