18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Wozi się luksusowo

KINGA DUDA ŻYJE NA KOSZT PODATNIKÓW? Jeździ limuzyną SOP

15.02.2021  12:06
Kinga Duda żyje na koszt podatników?
Kinga Duda żyje na koszt podatników? Fot: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Kinga Duda nie może narzekać na brak luksusów. Córka prezydenta nie wydaje ani złotówki na podróże - wszędzie wozi się rządową limuzyną.

Jedyna córka prezydenta wróciła w wakacje do Polski, po czym objęła stanowisko społecznego doradcy ojca. W Kancelarii Prezydenta wytrzymała kilka miesięcy, w międzyczasie zmagając się z krytyką swego milczenia i kolejnych decyzji, jak zorganizowanie imprezy urodzinowej w szczycie pandemii.

Młodziutka Kinga Duda szybko pożegnała się z doradzaniem prezydentowi, a przedstawiciele kancelarii KPRP zapewniali, że to ze względu na rozwój zawodowy dziewczyny. Ta już jakiś czas temu podjęła bowiem ponownie współpracę z renomowaną kancelarią adwokacką.

I choć ostatnio wspominaliśmy, że córka pary prezydenckiej nie żyje na tak wysokim poziomie jak rodzice, to jednak stać ją na wynajem mieszkania w samym centrum Warszawy. Dziewczyna nie musi też martwić się o to, jak przemieszczać się po mieście i ile trzeba na to wydać. Wszelkie wyprawy, choćby po świeże bułeczki albo do kina, finansują jej podatnicy.

Kinga Duda wozi się limuzyną SOP

Mało kto może liczyć na talkie przywileje. Kinga Duda, która miała się niby usamodzielnić i uwolnić spod czułego oka rodziców, wcale do końca nie zrezygnowała z wygody. Dziewczyna ani myśli bowiem korzystać z tak powszechnych i przyziemnych rozwiązań, jak choćby komunikacja miejska. Od wożenia ma własnego kierowcę.

Gdziekolwiek Kinga Duda się nie uda, towarzyszy jej funkcjonariusz SOP, będący jednocześnie prywatnym kierowcą dziewczyny. Jeździ z nią nawet na podstawowe zakupy i pilnuje, by nie złamał się prezydenckiej córce choćby paznokieć.

25-latkę z ochroniarzem przyłapali ostatnio paparazzi. To wtedy udało się ustalić, że dziewczyna wożona jest limuzyną SOP, Volkswagenem Passat B8, którego wartość w salonie to około 200 tysięcy złotych. Gdybyście chcieli poczuć się jak Kinga Duda, ale nie stać Was na nowe auto, to za takie z drugiej ręki też musielibyście wydać majątek - ceny na rynku wtórnym zaczynają się od 90 tysięcy złotych!

Kinga Duda żyje na koszt Polaków?

Kto płaci za auto dla córki prezydenta? Odpowiedzi na to pytanie szukać długo nie trzeba. Powszechnie wiadomo bowiem, że zarówno limuzyny, jak i wynagrodzenia dla funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa finansowane są z podatków obywateli. Wychodzi więc na to, że Kinga Duda wozi się limuzyną na koszt Polaków.

Czytaj także
Przeczytaj więcej
Komentarze