18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

spłynie to po niej

Kozidrak pijana za kierownicą. Nie poniesie żadnej kary?

06.09.2021  13:28
Beata Kozidrak nie poniesie kary za pijacki rajd ulicami Warszawy?
Beata Kozidrak nie poniesie kary za pijacki rajd ulicami Warszawy? Fot: WOJCIECH STROŻYK/REPORTER

Rząd nie zdążył zmienić przepisów, by surowiej karać pijanych kierowców, więc Beacie Kozidrak się upiecze? Rzecznik policji mówi o wyroku dla wokalistki.

Znana piosenkarka Beata Kozidrak wieczorem 1 września urządziła sobie pijacki rajd jedną z głównych arterii Warszawy. Kobieta została zatrzymana przez innego uczestnika ruchu, a na miejsce wezwano policję. Nietrzeźwą wokalistkę poddano badaniu alkomatem - w wydychanym powietrzu miała aż dwa promile alkoholu!

Przybyli na miejsce funkcjonariusze odebrali Kozidrak prawo jazdy, a BMW, którym się poruszała przekazali wskazanej przez nią osobie trzeciej. Następnego dnia spadająca z łomotem gwiazda stawiła się na komisariacie przy ulicy Malczewskiego w Warszawie w celu przesłuchania.

Co dalej z Beatą Kozidrak?

Już wiadomo, że Beata Kozidrak spędziła na posterunku zaledwie pięć minut. W trudnej wizycie towarzyszyli jej córka i prawnik. Piosenkarka nie zamierzała rozmawiać z policją o wydarzeniach poprzedniego wieczoru, odmówiła składania wyjaśnień. Teraz grozi jej kara do dwóch lat pozbawienia wolności.

Czy ze względu na znane nazwisko, głos i twarz, Beata Kozidrak może liczyć na lżejsze traktowanie? Uniknie więzienia, bo jest gwiazdą? W Polsce mieliśmy już wiele przypadków pijanych kierowców-celebrytów, którzy jak gdyby nigdy nic brylują dalej na salonach, całkowicie wypierając, że kiedykolwiek stworzyli śmiertelne zagrożenie dla innych ludzi i mogli zabić. Tym razem ma być inaczej, a sama Kozidrak ma ponieść karę. Czy tak się faktycznie stanie? Rzecznik mokotowskiej policji twierdzi, że żadnej taryfy ulgowej nie będzie. Ale  o konkretach i naganie nałożonej przez wymiar sprawiedliwości nie mówi.

Spotkała ją ogromna społeczna krytyka, dla takiej osoby to już kara. Spodziewamy się po kimś takim, że będzie kryształowo przestrzegać prawa, a niestety wiele osób się zawiodło. Podejrzewam, że przez wiele lat pani Beata nie usiądzie za kierownicą

- powiedział podkomisarz Robert Konieczny.

Kozidrak i jej pijacki rajd. Co z konsekwencjami?

Policjant wyjaśnił przy tym, że wokalistka w dniu pijackiego raju nie została przewieziona na izbę wytrzeźwień, bo nie było do tego żadnych przesłanek. Kobieta mogła bez przeszkód wrócić do domu.

Do izby przewozi się osobę, którą zabiera się z parku, która pozostawiona stwarza zagrożenie dla swojego życia i zdrowia, bądź zdrowia innych. W tym przypadku mieliśmy do czynienia z kierowcą znanym, posiadającym adres zamieszkania, z dowodem osobistym. Nie było żadnych przesłanek, które by wskazywały, że nie przyjdzie złożyć wyjaśnień, ucieknie czy zatrze ślady

- wyjaśnił Konieczny w rozmowie z "Faktem".

Sama Beata Kozidrak od kilku dni zacięcie milczy i nie komentuje zajścia z pierwszego września. W dzień po zatrzymaniu wydała jedynie króciutkie oświadczenie, w którym napisała, że jest jej niezmiernie wstyd i przeprasza. Co jednak dalej? Nie wiadomo.