18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

"Jak kawał mięsa"

Króliczki Playboya ujawniły co robił z nimi Hefner

Wojciech Kozicki
23.08.2022  13:55
Króliczki Playboya jakim seksualnym potworem był Hugh Hefner. Mroczne sekrety z jego posiadłości
Króliczki Playboya jakim seksualnym potworem był Hugh Hefner. Mroczne sekrety z jego posiadłości Fot: GABRIEL BOUYS/AFP/EAST NEWS

Hugh Hefner czyli legendarny Playboy od dawna nie żyje, ale jego mroczne erotyczne dziedzictwo nadal trwa. Na jaw wychodzą kolejne fakty, informacje i relacje z willi Hefnera. Króliczki Playboya Holly Madison i Bridget Marquardt ujawniły jak wyglądały orgie i seks z Hugh Hefnerem.

Hugh Hefner, czyli wyuzdany dyrektor Playboya, zmarł w wieku 91 lat w roku 2017, a na jaw wciąż wychodzą mroczne i perwersyjne historie z jego willi. Kolejne króliczki Playboya mówią o traumatycznych stosunkach z milionerem. Już wcześniej dowiedzieliśmy się m.in. o dzikich orgiach, narkotykach nazywanych „rozwieraczami nóg”, szantażach i seksualnej tyranii Hefnera. Holly Madison i Bridget Marquardt właśnie postanowiły dolać oliwy do ognia podcastem "Girls Next Level". Ujawniły kolejne mroczne tajemnice Hefnera oraz jak traktował swoje seksualne niewolnice.

Króliczki Playboya ujawniają jakim potworem był Hugh Hefner

Holly Madison opisała jak wyglądał jej pierwszy raz w willi Hefnera i opowiedziała o stresie tłumionym alkoholem. 75-letni Hefner miał przed seksem proponować jej narkotyki. Gdy 21-latka była totalnie pijana, milioner uprawiał z nią seks w obecności innych „króliczków”, które czekały na swoją kolej.

Rekruterka była bardzo przyjazna i starała się mnie uspokoić. Wybraliśmy się do klubu i pamiętam, że piłam jeden drink za drugim, bo byłam tak zdenerwowana. W pewnym momencie siedziałam obok Hefa, który pochylił się w moim kierunku i zaoferował mi lek. Odmówiłam i powiedziałam, że nie biorę narkotyków. Wtedy on odpowiedział: "Ja też nie, ale w latach 70. nazywaliśmy je "rozwieraczami nóg" – opowiedziała Madison.

Madison wyznała, że było to dla niej traumatyczne doświadczenie. Zdecydowała się jednak wprowadzić do willi Playboya. Wyjaśniła, że był to wówczas sposób, by uciec od dawnych problemów jak np. brak mieszkania i pieniędzy. Twierdzi, że „czuła się jak kawał mięsa”, ale przynajmniej uprawiała seks z jednym i stałym partnerem. Uznała to za formę monogamicznego związku.

Weszłam do łóżka i była tam już inna dziewczyna. Wszędzie leżały wibratory. Nigdy w życiu nie używałam wibratora... Więc leżałam i czekałam, aż wszyscy się zjawią. Nawet nie pamiętam, jak przyszli, po prostu nagle się pojawili. Rekruterka wtedy powiedziała do Hefa: "Tatuśku, chcesz nową dziewczynę?". Następne, co zachowało się w mojej pamięci, to to, jak na mnie leżał. To była dla niego rutyna.  Nie pamiętam nic więcej, co się wtedy wydarzyło. Wiem jedynie, że Hef powiedział do rekruterki: "Daj jej różową piżamę, zostanie na noc w twoim pokoju - opowiedziała Madison.

Bridget Marquardt również nie wspomina dobrze seksu w willi Playboya. Wyznała, że początkowo nie chciała brać narkotyków przed stosunkiem z Hefem, ale zmusiły ją do tego inne króliczki Playboya. Opisała, że czuła się rozczarowana i upokorzona, ale wiedziała, że to była jedyna taka życiowa szansa dla 28-latki.

Zapytał mnie o to w limuzynie. Odpowiedziałam, że nie potrzebuję żadnego leku. Później rekruterka i inne dziewczyny ostrzegły mnie: "Nie mów mu "nie", po prostu weź ten lek. Nie musisz tego przyjmować, ale weź to od niego, bo inaczej uzna, że my też go nie potrzebujemy i przestanie nam go dawać – opowiedziała Bridget Marquardt.