18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Nowe dziecko kochasia

Królikowski zakłada federację MMA. "Bo jestem wkur***"

01.04.2022  10:36
Królikowski zakłada federację MMA. Zaprosi Joannę Opozdę na pierwszą galę?
Królikowski zakłada federację MMA. Zaprosi Joannę Opozdę na pierwszą galę? Fot: VIPHOTO/East News

Lista federacji MMA w Polsce się wydłuża, a niedługo będzie ich więcej niż zawodników. Tym razem za sporty walki wziął się Antek Królikowski i ogłosił, że założył własną federację Royal Division. Zapowiedział już, że podczas pierwszej gali wybuchnie „międzynarodowy skandal”. A tymczasem Joanna Opozda zajmuje się chorym dzieckiem...

Na rynku pojawi się kolejna federacja MMA. Tym razem włodarzem został Antek Królikowski. Świeżo upieczony tatuś i naczelny kochaś polskiego szołbizu, powołał do życia Royal Division. Czy projekt przetrwa dłużej niż związek z porzuconą Joanną Opozdą? Jak na razie zapowiedziano, że dziewicza gala odbędzie się 30 kwietnia w Opolu w Stegu Arena.

Nowa federacja MMA. Królikowski zapowiada skandal

Królikowski w wywiadzie dla Sport.pl ujawnił nowe informacje o swojej federacji MMA. Potwierdził, że stawia na freak fighty, a federację założył, bo… jest wk*** i ma dość bycia ocenianym. Czy w takim razie każdy Polak powinien założył własną federację MMA?

Bo jestem wku*wiony - zaczął. Denerwuje mnie wojna, pandemia i to, że w mediach oraz na świecie coraz więcej patologii i to na wielu poziomach. Fejkowi ludzie, fejkowe niusy, fejkowe problemy. Ludzie bez przerwy mnie oceniają, więc jak tu nie być wku*wionym? – powiedział Królikowski.

Okazuje się, że federacja Royal Division to manifestacja Królikowskiego, a w walkach będą brali ludzie, z którymi on się identyfikuje. Zapowiedział też, że podczas gali możemy spodziewać się międzynarodowego skandalu ze względu na kartę walk. Co istotne, chce dać odbiorcom „produkt klasy premium bez patologii” iuniknąć walk jak starcie Willa Smitha z komikiem na Oscarach. Co więcej, część zysków z PPV przeznaczy dla ofiar wojny w Ukrainie.

Muszę na czymś się wyładować. Chcę dać wyraz swojej frustracji, a może nie tyle frustracji, ile sprzeciwu. Buntu wobec dzisiejszego zwariowanego świata, w którym brakuje człowieczeństwa i pomocy drugiemu człowiekowi, a przepełniony jest przemocą, przez którą cierpią niewinni. Będę to robił, wymyślając walki, które sam chciałbym zobaczyć. Walki, gdzie bohaterami będą ludzie, z którymi będę mógł się identyfikować. I którzy mają coś do udowodnienia. Którzy pokażą światu, że prawdziwy charakter i dusza wojownika nie wynikają z posiadania przewagi w postaci karabinu – ujawnił Królikowski.

Królikowski zapewnia, że on sam do oktagonu nie wejdzie. W walkach będą jednak brali „herosi”. Przyznał, że w sprawie gali konsultował się nawet z samym Maciejem Kawulskim z KSW. Polecamy też konsultacje z Marcinem Najmanem...

Znając Królikowskiego, to pewnie niedługo zdradzi własną federację i zobaczymy go u konkurencji...

Będę bił innych, tyle że cudzymi rękoma - twierdzi. Na naszej gali będą znani ludzie, których nazywam herosami, bo trzeba mieć charakter, żeby wejść do klatki. Kiedyś bohaterami byli wyjątkowi ludzie o niesamowitych zdolnościach, ale dziś świat się zmienia. Bohaterami są także - nazwijmy ich ogólnie - twórcy internetowi. Nie możemy już dłużej ignorować tego świata. Internetowe osobistości są pionierami nowych dziedzin sztuki lub - jak kto woli - show-biznesu. Są bohaterami, bo nie boją się pokazywać swojego życia i nie boją się swoich poglądów. Nie boją się krzyczeć w geście sprzeciwu, kiedy dzieje się coś złego. Chcemy zestawiać popularnych ludzi, którzy mają szansę sprawdzić się w nowej sytuacji i dać gdzieś wyraz swojej złości – zapowiada Królikowski.