18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Będzie dramat

Jackowski ujrzał horror. „Najgorsza rzecz, jakiej mamy się bać”

12.07.2022  22:00
Krzysztof Jackowski zapowiada wielki krach
Krzysztof Jackowski zapowiada wielki krach Fot: Bartosz Krupa/East News

Krzysztof Jackowski po raz kolejny podzielił się mroczną wizją przyszłości. Wkrótce Polacy odczują straszliwy wstrząs, który potrwa kilka miesięcy. Czego należy się spodziewać?

Człuchowski jasnowidz tym razem poruszył temat nagłego krachu, który dotknie także nasz kraj. Jak ostrzega "porządek dnia codziennego zostanie zachwiany", a ludzie będą odczuwali złość i bezradność. Wszystko ma zacząć się od kłopotów z walutami.

Nastąpi nagły giełdowy spadek wartości. Będzie to czarny dzień, który się powieli z innymi dniami, jeszcze jeśli chodzi o finansjerę. Nie tylko giełdy będą topnieć ale i waluty będą topnieć. Idzie czas kompletnego chaosu finansowego pewnej części świata: prawdopodobnie mamy tutaj Europę, ale mamy też Amerykę Północną - opowiadał na YouTube jasnowidz.

Wstrząs może na tyle osłabić świat, że USA będzie wydawać oświadczenia, zapewniające, że może się obronić militarnie. 59-latek przypomniał, że nadchodzący kryzys zapowiadał już w zeszłym roku.

Jackowski zapowiada wielki wstrząs

Profeta z Człuchowa przewiduje, że ludzie nie będą nie mogli nic zrobić z pieniędzmi, gdyż "one stracą pewną wiarygodność i nie będzie można nimi zbytnio handlować, wymieniać się". Nie ma natomiast przeczucia, że skutki krachu obejmą cały świat, lecz zapaść będzie bardzo głęboka.

To będzie taka zapaść, że pewien porządek dnia codziennego zostanie kompletnie zachwiany. Nastąpią braki. To nie musi trwać cały czas. Ta zapaść spowoduje chaos, rozbicie wszystkiego na tyle, że pewien moment będzie takiego chaosu, że to będzie miało swoje odbicie na normalność codziennego dnia np. w dużych miastach, np. może transport stanąć na krótko. Ludzie mogą potracić spore wartości. Rządy będą na początku uspokajały, tłumaczyły, że straty będą wyrównywane, ale to będą tylko słowa na początku, które nie będą miały później znaczenia - ocenił.

Kończąc, człuchowski Nostradamus stwierdził, że wiele państw zdecyduje się na wprowadzenie "dziwnego pieniądza", który "trudno nazwać pieniądzem". Kryzys ma rozpocząć się już jesienią bieżącego roku i zakończy się prawdopodobnie dopiero w pierwszej połowie przyszłego roku.

Mi się kojarzy taki czas… Jesień tego roku, ale też przełom stycznia i lutego przyszłego roku. Jeżeli to by była jesień […] tutaj może być tego początek. Jak na razie do tej sytuacji jesteśmy przyzwyczajani, ale aby reszta świata uznała ten krach za rzeczywisty, to musi być najpierw poprzedzający go kryzys spadkowy i to się teraz dzieje. To jest najgorsza obecnie rzecz, jakiej się mamy obawiać - zakończył 58-latek.

Szalejąca inflacja oraz konflikt na wschodzie Europy doprowadzi niebawem do katastrofy? Przekonamy się już za kilka miesięcy.