18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Czarna wizja jasnowidza

Jackowski ujrzał zagrożenie ze wschodu. Wojsko wyjdzie na ulice

14.09.2021  17:32
Krzysztof Jackowski nie ma dobrych wieści
Krzysztof Jackowski nie ma dobrych wieści Fot: Bartosz Krupa/EAST NEWS

Nostradamus z Człuchowa, znany również jako Krzysztof Jackowski zdradził niepokojące informacje dotyczące przyszłości kraju. Jasnowidz twierdzi, że wkrótce Polska znajdzie się w centrum tragedii, a na ulicach zaroi się od wojskowych. Stan wyjątkowy zamieni się w stan wojenny?

Krzysztof Jackowski uważany jest za jednego z najpłodniejszych jasnowidzów w całym kraju. Wizjoner wielokrotnie udowadniał, że to, co mówi, może z czasem się sprawdzić. Jego czarne wizje od lat przyciągają tysiące fanów, którzy śledzą poczynania 58-latka w serwisie YouTube.

Krzysztof Jackowski zapowiada tragedię

Kilka dni temu Jackowski ostrzegał przed konfliktem światowych przywódców, w wyniku którego może dojść do wojny. Teraz okazuje się, że kłopoty dosięgną również Polaków, a w centrum kraju może dojść do sporego zamieszania.

Wszyscy patrzymy na granice z Białorusią. Każe nam się tam patrzeć, a ja mam wrażenie, że coś się wydarzy w centrum naszego kraju. Po tym zdarzeniu media się rozpiszą, że w naszym kraju było spokojnie, a teraz jest zagrożenie. I wtedy po tym zdarzeniu jednym lub dwóch, natychmiast będą chcieli sprostać tym zagrożeniom w sensie wyprowadzenia. A tą siłą będzie wyprowadzenie wojska. Nie mówię, że wszędzie, ale w szczególne miejsca, gwarne, duże miejsce. To będzie następny krok, że bezkrytycznie zgodzimy się na coś, co gdyby nie zagrożenie, to byśmy zadawali pytania - mówi Jackowski.

Człuchowski wróżbita twierdzi, że wydarzenia te wywołają awanturę w Sejmie, lecz rząd pozostanie w tej sprawie nieugięty.

Będzie duże śledztwo i będą wyłapywani ludzie, którzy nie są Polakami. Będą to ludzie spoza naszego kraju. Nawet się ujawni jakaś grupa tych osób - dodaje.

Jackowski podkreśla, że Polacy zgodzą się na wprowadzane przez władzę zmiany, ze względu na strach przed nowym zagrożeniem. Czyżby nadciągał konflikt zbrojny?

Czytaj także
Przeczytaj więcej