18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Ciężka sprawa

Kuchenne Rewolucje nawiedzone przez śmierć. Nowe fakty

26.11.2021  11:12
Kuchenne Rewolucje i śmierć uczestniczki programu
Kuchenne Rewolucje i śmierć uczestniczki programu Fot: Mateusz Jagielski/East News

Magda Gessler pozostaje w rozpaczy po śmierci uczestniczki jej flagowego programu TVN. Teraz w sprawie pojawiają się nowe fakty i ważne oświadczenie.

Magda Gessler przyjęła tę wiadomość z wyjątkowo ciężkim sercem. Nie żyje uczestniczka "Kuchennych rewolucji". Marzenna Koniuszy pracowała w barze mlecznym w Gorzowie Wielkopolskim. Niestety, niedługo po emisji "Kuchennych rewolucjach" zmarła. 

Kuchenne Rewolucje nawiedzone przez śmierć. Nowe fakty

Marzenna Koniuszy była szefową kuchni w barze "Agata". Chociaż rewolucja przyniosła pożądane efekty, kobieta nie zdążyła się nimi nacieszyć. Do sieci trafiła informacja, że 59-latka zmarła 20 września, czyli niedługo po wizycie Magdy Gessler.

Magda Gessler wchodzi z uczestnikami show w bliskie i zażyłe relacje, dlatego nic dziwnego, że przepełniają ją obecnie wielkie emocje. Prowadząca nie może pogodzić się ze śmiercią pani Marzenny.

Odcinek, który dedykuje pamięci nieżyjącej już cudownej szefowej kuchni baru "Agata" w Gorzowie Wielkopolskim, Marzennie... Odeszła na zawsze po bardzo udanym powrocie do baru mlecznego

- napisała na Facebooku zrozpaczona Magda Gessler.

Teraz w tej sprawie wychodzą nowe fakty. Okoliczności śmierci Marzenny Koniuszy, które oburzają widzów hitowego programu TVN. W związku z tym właściciel baru, w którym kobieta pracowała, wydał specjalne oświadczenie.

Fani spekulowali w sieci, że do śmierci kucharki mieli przyczynić się jej pracodawcy, którzy na początku tego odcinka "Kuchennych Rewolucji" zalegali z wypłatami. To rozjuszyło właścicieli baru i dlatego sami postanowili skomentować sprawę.

Jako zarząd klubu TKKF Stilon Gorzów wspólnie z menedżerem baru Agata Panem Bogusławem Paszkiewiczem stanowczo zaprzeczamy wszelkim nieprawdziwym informacjom pojawiającym się w przestrzeni publicznej oraz internecie, naruszającym dobre imię klubu oraz menadżera baru Agata 

- rozpoczyna się oświadczenie.

"W szczególności zaprzeczamy wszelkim nieprawdziwym informacjom, aby w barze Agata miało dochodzić do mobbingu, molestowania psychicznego lub tortur psychicznych w stosunku do pracowników. Stanowczo zaprzeczamy też nieprawdziwym informacjom, aby Pani Marzenna Koniuszy została przed śmiercią zwolniona z pracy w barze Agata, oraz aby w ten sposób klub lub menedżer przyczynili się do śmierci Pani Marzenny. Nieprawdziwe są także informacje, aby to klub lub menedżer zwolnił z pracy córkę Pani Marzenny" - pisali.

Wszystkie osoby niemające wiedzy w sprawie prosimy o powstrzymanie się od rozprzestrzeniania nieprawdziwych informacji, które stają się podstawą "internetowego hejtu", którego ofiarą obecnie pada klub oraz menadżer baru

- zaapelowali na koniec.

Myślicie, że teraz sprawa się wyciszy?

Czytaj także
Przeczytaj więcej