18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

nie ma lekko

Kurdej-Szatan mówi o pieniądzach. PRZYMIERAŁA GŁODEM?

25.01.2022  09:38
Barbara Kurdej-Szatan opowiedziała o trudnych początkach kariery
Barbara Kurdej-Szatan opowiedziała o trudnych początkach kariery Fot: Mateusz Jagielski/East News

Barbara Kurdej-Szatan to dziś całkiem nieźle prosperująca gwiazdka. Początki kariery były jednak wyczerpujące i zdecydowanie mało płatne. Aktorka wyznaje, ile zarabiała w pierwszych latach na scenie. 

Początki kariery bywają bardzo trudne i to w niemal każdym zawodzie. Jeśli nie masz niespotykanego szczęścia albo układów, plecków, bogatych rodziców, musisz tyrać za grosze i liczyć się z wiecznym zmęczeniem oraz nierzadko trudnymi wyborami, na co wydać ostatnie pieniądze. Jednym wieczne ciułanie zostaje, inni wspinają się wyżej i wyżej, jeszcze inni w szybkim tempie zostają gwiazdami w swoim fachu i już nie muszą niczym się szczególnie przejmować. No chyba że kryzysem kariery i powrotem do biedy...

Podobne chwile załamania przeżyła niedawno Barbara Kurdej-Szatan. Aktorka powiedziała trochę za dużo i zbyt ostro, i posypały się gromy. W czasie największego kryzysu na granicy polsko-białoruskiej skrytykowała służby, nazwała polskich mundurowych mordercami i nie szczędziła im epitetów. To odbiło się mocno na jej karierze - straciła kilka zleceń, ludzie się od niej odwrócili, przez kilka tygodni nie było wiadomo, czy wróci na afisze. Wróciła i teraz zdradza, że w życiu miewała cięższe momenty.

Barbara  Kurdej-Szatan opowiada o trudnych początkach kariery

Barbara Kurdej-Szatan znów zaczyna dobrze prosperować w polskim show biznesie, znów może liczyć na konkretne zarobki i powoli odzyskuje sympatię widzów. Teraz opowiedziała o tym, z jakimi przeciwnościami musiała zmagać się w młodości i ile zarabiała jako początkująca, studiująca jeszcze aktorka.

Dziś jej twarz często pojawia się w serialach i filmach, Barbara spełnia się też jako prezenterka telewizyjna. Karierę zaczynała jednak od teatru. A w teatrze nikt nie płacił jej kokosów.

Gdy mieszkałam w Poznaniu, miałam tylko tyle pieniędzy, ile zagrałam spektakli. Tysiąc złotych czy tysiąc dwieście - to była podstawa. Resztę wynagrodzenia otrzymywałam za zagrane spektakle. Za jedno przedstawienie dostawałam chyba sto złotych, za główną rolę dwieście dwadzieścia złotych. Jeżeli miałam trzy, cztery spektakle, w których grałam główną rolę, to łatwo to zsumować. Maksymalnie grałam w miesiącu dziewięć spektakli, ale nie tych z główną rolą. Tych z główną były trzy. Czyli miałam średnio dwa i pół tysiąca złotych miesięcznie

- wyznała Kurdej-Szatan w rozmowie z Żurnalistą.

W tym czasie aktorka żyła na walizkach, ciągle podróżowała od miasta do miasta, gdzie łapała zlecenia pracy. Większość pieniędzy wydawała na wynajem pokoju w Warszawie i pociągi do innych miast. Jak sama mówi, prowadziła "tryb koczowniczy".

Dziś po tych czasach ślad już zaginął, a Barbara Kurdej-Szatan może liczyć na dużo większe stawki. Jeszcze niedawno za jeden post sponsorowany na Instagramie zgarniała nawet 20 tysięcy złotych. Dziś, po aferze granicznej, pieniądze dostaje mniejsze, ale już odbija się od dna. Może liczyć na pracę w Polsacie, wydała książkę, podobno szykuje się do nowych projektów. Niesława trwała krótko...