TVP spowiła groza

Ogórek mogła się zarazić koronawirusem? Oko w oko z epidemią

29.01.2020  15:02
Ogórek mogła się zarazić koronawirusem? Oko w oko z epidemią
Ogórek mogła się zarazić koronawirusem? Oko w oko z epidemią Fot: Wikipedia

Magdalena Ogórek stanęła oko w oko z epidemią. Była kandydatka na prezydenta twierdzi, że od tragedii uchroniła ją... kobieca intuicja. 

Nawet celebryci nie są bezpieczni, kiedy na świecie szaleje koronawirus. Przekonała się o tym dobitnie Małgorzata Rozenek, która z resztą preferuje ostatnio USA, a nie nasz zagrożony kraj. Podobnie było z Magdaleną Ogórek - ona także całkiem blisko zetknęła się z epidemią, choć prezentuje zupełnie inne podejście. 

Magdalena Ogórek oko w oko z koronawirusem

Ogórek, która ostatnio zapewniała, że wspiera WOŚP modlitwą, najwyraźniej prywatnie wciąż wierzy w zabobony. Twierdzi bowiem, że od zakażenia koronawirusem uchroniła ją... kobieca intuicja. Na swoim twitterowym koncie Magdalena Ogórek postanowiła zwierzyć się z mrożącej krew w żyłach historii.

Cztery dni temu coś mnie tknęło i odwołałam wyjazd na narty, chociaż było żal. Ferie, od lat Oberstdorf, Bawaria. Znajomi: "Eeee, nie, nic nie będzie, Chiny daleko". Ech, ta kobieca, mamusina, intuicja. Bawaria potwierdziła jeden przypadek koronawirusa

- możemy przeczytać na jej profilu.

Biorąc pod uwagę, że w Polsce również pojawiają się podejrzenia koronawirusa, nie jesteśmy pewni, czy pani Magdalena faktycznie może czuć się aż tak bezpiecznie, komfortowo i radośnie z uwagi na odwołanie wyjazdu.

Lepiej nie rozpakowywać walizki. Gdyby jeden przypadek potwierdzono w województwie mazowieckim, jak nic trzeba będzie emigrować

- napisał szybko jeden z komentujących. To wyjątkowo nie spodobało się Magdzie.

Gdybyś miał dzieci, byś takich bzdur nie pisał

- ucięła dyskusję.

Wnioski nasuwają się same. 

Przeczytaj więcej
Komentarze