18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Przyjaciel ujawnia nowe fakty

Ostatnie chwile Durczoka. "Nie wiem czy to nie było wspomagane"

17.11.2021  18:33
Ostatnie dni życia Kamila Durczoka. Przyjaciel ujawnia nowe informacje
Ostatnie dni życia Kamila Durczoka. Przyjaciel ujawnia nowe informacje Fot: Polska Press/East News

Kamil Durczok nie żyje, a coraz więcej osób chce skomentować jego śmierć, opowiedzieć o jego życiu prywatnym i ujawnić nieznane oblicze szefa „Faktów” TVN. Tym razem głos w sprawie tragicznej śmierci zabrał przyjaciel Durczoka i dziennikarz Marek Czyż. Ujawnił jak czuł się Durczok w ostatnich dniach swojego życia.

Kamil Durczok zmarł, ale przyjaciele i znane osoby nie dadzą mu odejść w spokoju. Najpierw Krzysztof Skiba ujawnił jego mroczną stronę, później znany dziennikarz opowiedział jakim był szefem, a teraz Marek Czyż opisał jego ostatnie dni życia. W specjalnych wydaniu „Faktów” i na łamach „Super Expressu” wypowiedział się o niespodziewanej śmierci 53-letniego Durczoka.

Ostatnie dni życia Durczoka. Marek Czyż ujawnia nowe fakty

Jak miewał się Durczok w ostatnich dniach życia? Zdaniem Czyża, nic nie wskazywało, że dojdzie do hospitalizacji Durczoka. Był podobno „pełen wigoru i chęci do życia”.

Z rozmów z nim nic nie wskazywało na to, że czuje się źle. Był pełen wigoru i chęci do życia. Nie wiem, czy to nie było czymś wspomagane, bo wiem, że starano się, żeby nie wpadał w depresję, bo wiadomo, że ciążył na nim bagaż doświadczeń, dość trudny do zniesienia dla każdego człowieka, ale był w dobrej formie – wyznał Czyż. (Pudelek)

Pudelek przypomina, że Durczok miał podobno stosować w przeszłości silne leki uspokajające. Gdy spowodował wypadek pod wpływem alkoholu, w jego krwi wykryto też nordazepam. W jego mieszkaniu podczas przeszukania odnaleziono kokainę i amfetaminę.

Czyż przyznał również, że w środku nocy dowiedział się, że Kamil Durczok był w ciężkim stanie. Oznajmiono mu, że ma małe szanse na przeżycie i może spełnić się najczarniejszy scenariusz.

Ludzie, których wiedzę szanuję, informowali mnie, że coś się może skończyć nie najlepiej. To była kwestia kilku godzin – powiedział Czyż. („Super Express”)