18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Makabra

Dramat aktora serialu "Świat według Kiepskich". Nie miał co jeść

18.05.2021  09:18
Aktor z serialu "Świat według Kiepskich" głodował?
Aktor z serialu "Świat według Kiepskich" głodował? Fot: MIECZYSLAW WLODARSKI/REPORTER

Mariusz Czajka, aktor znany z talentu komediowego, który objawił się m.in. w serialu "Świat według Kiepskich" w styczniu tego roku przeżył dramat. Splot różnych okoliczności spowodował, że artysta nie miał czego jeść.

Mariusz Czajka w tak dramatycznym położeniu znalazł się przede wszystkim przez pandemię koronawirusa, która pozbawiła go możliwości intensywnego wykonywania wyuczonego zawodu. Dodatkowo dotknęła go strata - umarła jego mama, a na jej pogrzeb mężczyzna również nie miał środków.

Wtedy, dzięki zbiórce pieniędzy i licznym wpłatom od ludzi dobrej woli - udało się zebrać aż 50 tys. złotych. Sam aktor wcześniej deklarował, że potrzebuje jedynie 8 tys. złotych - szybko więc spadła na niego fala hejtu i pytań internautów - na co rozdysponował pozostałe pieniądze? 

Mariusz Czajka z serialu "Świat według Kiepskich" nie miał co jeść

Znany m.in. z serialu "Świat według Kiepskich" artysta tłumaczył, że kwotę, która zostanie mu po opłaceniu pogrzebu i nowego nagrobka, przeznaczy m.in. na cele charytatywne, a także odbicie od dna. Jeszcze zimą było u niego krytycznie źle.

Zrobię mamie i tacie nowy pomnik, bo stary się rozsypuje, zamówię jej herbaciane róże i msze gregoriańskie za jej duszę, bo była wierzącą osobą. Resztę pieniędzy przeznaczę na to, aby samodzielnie stanąć na nogi i zacząć normalnie zarabiać, spłacać kredyty i alimenty. Chcę uczyć sztuki wystąpień publicznych i aktorstwa w internecie, bo jest na to zapotrzebowanie 

- powiedział w rozmowie z "Super Expressem". 

Mariusz Czajka początkowo nie planował zdradzać wszystkiego w mediach, ale powodowany chęcią wytłumaczenia sprawy ludziom oburzonym - zdecydował się na trudne wyznanie dotyczące jego obecnego życia.

Nie uwierzysz, ale w styczniu ja nawet nie miałem co jeść... Przypadkiem odkrył to mój rehabilitant i powiedział o tym szefom jednej z firm z cateringiem dietetycznym. Od razu zaproponowali mi, że przez pół roku będą dostarczać mi zdrowe posiłki. Dzięki temu codziennie pod drzwiami czeka na mnie torebka ze śniadaniem, obiadem i kolacją. Wszystko jest pyszne i czuję się po tym doskonale

- wyznał artysta dziennikarzowi "Pomponika".

W tym samym czasie dostał również kilka propozycji zawodowych, co pomogło mu wrócić do wytężonej pracy. Mamy nadzieję, że już nigdy nie doświadczy takich dramatów, jak te opisane powyżej.

Czytaj także
Przeczytaj więcej