18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Ostrzega przed nim

Maryla Rodowicz spotkała Putina. "Wodniste oczy, zero emocji"

21.03.2022  12:22
Maryla Rodowicz spotkała Władimira Putina
Maryla Rodowicz spotkała Władimira Putina Fot: Artur Zawadzki/REPORTER

Maryla Rodowicz przeżyła wielką karierę muzyczną, przy której podróżowała po całym świecie. W pewnym momencie poznała nawet prezydenta Rosji. Nie wspomina jednak tego spotkania miło.

Maryla Rodowicz przeżyła wielką muzyczną karierę, która zapewniła jej również życie pełne przygód. Piosenkarka odwiedziła m.in. Białoruś i miała okazję spotkać się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Oba te wydarzenia niezbyt dobrze zapisały się w jej pamięci.

Maryla Rodowicz spotkała Władimira Putina

W obliczu wojny w Ukrainie wszyscy dzielą się swoimi odczuciami, co do trwających wydarzeń. Wśród osób, które mają coś do powiedzenia na temat władz krajów, które są po "wrogiej" stronie, jest Maryla Rodowicz. Wspomina swoje spotkanie z Władimirem Putinem.

"Miałam pomysł, by zorganizować koncert polsko-rosyjskiej kultury. Był obiad, na którym był właśnie Putin. Aleksander Kwaśniewski był wówczas prezydentem. A po obiedzie zorganizowano małe przyjęcie. Wszyscy stali, a Putin był prowadzony od grupy do grupy. Przedstawili nas sobie i powiedzieli mu, kim jestem. Opowiedziałam mu wtedy, że mam pomysł na koncert z prezentacją wspaniałej kultury rosyjskiej i polskiej. Gdy to mówiłam, widziałam, że jego wodniste oczy mnie prześwietlają. Że on patrzy przeze mnie, jakbym była przezroczysta. Miał zero emocji. To było przerażające. Jakbym rozmawiała z rybą! Straszne to było, naprawdę. Jestem pewna, że mnie nie słuchał i myślał: "Skończ już"." - wspomina piosenkarka.

Naród rosyjski nie jest winny za to co się dzieje. Winny jest ten szaleniec Putin. Nie wiadomo, dokąd go to szaleństwo doprowadzi

- powiedziała Maryla Rodowicz ze smutkiem. Wspomniała jeszcze swoją wizytę na Białorusi. 

8 lat temu byłam na festiwalu w Witebsku. Zabrałam tam syna i zobaczyliśmy sceny jak z filmu. Przed samym koncertem musiałam po coś wrócić do hotelu. Zobaczyłam na ulicach wojsko stojące z długą bronią jeden obok drugiego, bo miał przejeżdżać Łukaszenka na koncert. Czegoś takiego w życiu nie widziałam. To było przerażające. Myślę, że ten reżim Łukaszenki też jest groźny

- skwitowała.

Myślicie, że wszyscy wezmą sobie do serca jej ostrzeżenia?