Cała rodzina się martwi

Monika Miller jest zmrożona diagnozą lekarzy. "Mam guzy..."

18.11.2019  16:56
Monika Miller jest zmrożona diagnozą lekarzy. "Mam guzy..."
Monika Miller jest zmrożona diagnozą lekarzy. "Mam guzy..." Fot: ADAM JANKOWSKI/REPORTER

Monika Miller miała wielkie marzenia, ale teraz musi je odłożyć na później. Wnuczka Leszka Millera padła ofiarą poważnych problemów zdrowotnych. Martwi się o nią cała rodzina. 

Monika Miller ma za sobą owocne występy w Tańcu z Gwiazdami, które zwróciły na nią uwagę mediów. Jak się okazuje, dziewczyna po wydaniu piosenki "W Bezruchu", planowała rozwijać karierę muzyczną. Niestety, plany pokrzyżowała jej choroba.

Jakiś czas temu Monika Miller zachorowała na krztusiec i w wyniku powikłań po chorobie wytworzyły się na jej strunach głosowych guzy. Dziewczynę załamała ta diagnoza, tym bardziej, że jeśli nie powiedzie się leczenie farmakologiczne - czeka ją operacja.

Monika Miller ma guzy na strunach głosowych

Monika miała duże szanse na podbicie serc publiczności. Występ w Tańcu z Gwiazdami zagwarantował jej sympatię widzów, dzięki którym odpadła z show dopiero w 8. odcinku. 

Jadę na ostatnie treningi Tańca z Gwiazdami. Ale niestety mam złą wiadomość. Mam guzy na strunach głosowych i teraz czeka mnie leczenie. Czy pomoże? Nie wiem

- napisała jakieś czas temu na Instagramie.

Więcej dziewczyna zdradziła w rozmowie z portalem Pudelek.

Przyczyną są powikłania po odbytym krztuścu (inaczej kokluszu). Przepisano mi sterydy, leki antyhistaminowe oraz leki chroniące struny głosowe przed dalszym zniszczeniem. Jeżeli leczenie nie pomoże, konieczna będzie operacja i wycięcie guzów. Niestety, za bardzo ostatnio obciążałam struny głosowe i po nagraniu nowego kawałka będę musiała zrobić krótką przerwę od śpiewu. Zostaną mi tylko lekkie ćwiczenia wokalne

- opowiedziała Monika Miller.

Diagnoza była dla Moniki ciosem. Wyznała z resztą, że zareagowała na nią niesamowicie emocjonalnie. To nie jej pierwsze problemy ze zdrowiem - raz już była operowana. 

Popłakałam się. Ostatnio nabawiłam się dużo problemów związanych ze zdrowiem, ale najokropniejszą rzeczą zawsze będą dla mnie komplikacje gardła i strun głosowych. Nie ma nic gorszego. Wszyscy moi bliscy wiedzą, jak bardzo istotną sprawą jest mój głos. Widzą że cierpię i starają się mnie pocieszać. Moi obserwujący również dają mi ogromne wsparcie

- mówiła.

Trzymamy kciuki za powrót do formy i pełnej, wokalnej sprawności.

Przeczytaj więcej
Komentarze