18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Opowiedział o zbrodni

Morderca Zauchy pracuje w TVP. Udzielił wywiadu

11.10.2021  11:33
Morderca Zauchy pracuje w TVP. Szokujący wywiad
Morderca Zauchy pracuje w TVP. Szokujący wywiad Fot: Marek BAZAK/East News

Andrzej Zaucha został zamordowany, a 10 października minęło 30 lat od tragicznych wydarzeń. Co dziś robi mąż jego kochanki, który go zastrzelił? Okazuje się, że reżyser Yves Goulais zmienił nazwisko i pracuje obecnie w TVP. Zdecydował się nawet udzielić wywiadu.

Andrzej Zaucha po śmierci żony (w sierpniu 1989 r. na skutek udaru mózgu zmarła jego 39-letnia żona Elżbieta) dość szybko nawiązał romans z aktorką Zuzanną Leśniak. Nie zważał na jej męża reżysera Yvesa Goulaisa, a ten nie był w stanie znieść zdrady. Wieczorem 10 października 1991 r. dopadł kochanków pod teatrem STU i zastrzelił ich z zimną krwią. Sam zgłosił się na policję i został skazany. Z więzienia wyszedł w grudniu 2005 roku i wkrótce znalazł pracę w TVP. Jak pisze gwiazdy.wp.pl, morderca pracuje jako scenarzysta seriali kryminalnych w Telewizji Publicznej. Co ciekawe, niedawno polska celebrytka oskarżyła TVP o zatrudnienie gwałciciela.

Morderca Zauchy i wywiad w TVP. Szok w "Pytaniu na śniadanie"

Jak ujawnia Wirtualna Polska, zabójca Andrzeja Zauchy rozpoczął karierę w mediach publicznych pod zmienionym nazwiskiem. Co więcej, udzielił wywiadu w „Pytaniu na śniadanie” (nie pokazując twarzy), w którym opowiedział o morderstwie piosenkarza i powrócił pamięcią do dnia, w którym nakrył Zauchę w swoim łóżku ze swoją żoną.

Ona wiedziała, że ja będę tego dnia. Są świadkowie, tu policja mogła i to sprawdzić. To nie była niespodzianka. O 9 rano tego dnia miałem tam być, wracałem z zagranicy z kolegą z Włoch. To nie była 5 rano i jakieś "sprawdzam cię". Jak rozwaliłem te drzwi, spodziewałem się czegoś innego, niż to, co znalazłem, że mój kolega Andrzej stoi przerażony. To był ogromny szok, który w moim odczuciu po 30 latach miał wtedy wpływ – powiedział morderca Zauchy.

Reżyser-morderca dodał, że „zachował się jak barbarzyńca”, ponieważ miał ledwie 30-lat i był nowy w Polsce. Przyznał, że nie potrafił zapanować nad emocjami.

Byłem ledwo dwa czy trzy lata w Polsce jako Polak z wyboru. To był mój kraj, chciałem mieszkać tu, ale byłem nowy, świeży w Polsce, więc i słabszy z tego względu. To wszystko zrobiło, że zamiast godnie i pokornie to znieść, to zachowałem się po prostu jak barbarzyńca. To był totalny chaos. Miałem 30 lat, tak że właśnie taki młody nie byłem, to powinienem reagować jak dojrzały, dorosły, mocny mężczyzna, który niestety przegrał. Ja nie potrafiłem panować nad emocjami i to jest to. Nie mogłem tego znieść. Tu tkwi problem - byłem słaby, bo gdybym był mocny, to ja bym płakał, że jestem stratny, jestem przegrany, ale idę dalej, mimo wszystko, bo są wartości wyższe  – wyjaśnił Goulais.

Czy skrucha sprawi, że fani Zauchy mu wybaczą? To przez niego ich idol nigdy nie wykonał już "Byłaś serca biciem", "Bądź moim natchnieniem" czy "C'est la vie" na żywo i pozostaje im jedynie słuchanie jego głosu na płytach.

Andrzej Zaucha - Byłaś serca biciem

Czytaj także
Przeczytaj więcej