Poruszający wywiad

Muniek i szokujące wyznanie o wylewie. "Tylko dlatego przeżyłem"

Wojciech Kozicki
26.10.2019  13:16
Muniek przeżył wylew i okazuje się, że miał wiele szczęścia. Zdarzył się cud?
Muniek przeżył wylew i okazuje się, że miał wiele szczęścia. Zdarzył się cud? Fot: Facebook/dekadenci.pl

Muniek Staszczyk przeżył wylew i powoli do zdrowia. Legendarny wokalista zespołu T. Love w wywiadzie dla „Wyborczej” opowiedział jak udało mu się przeżyć udar.

Muniek Staszczyk kilka miesięcy temu wybrał się na koncert Boba Dylana w Londynie, ale 14 lipca odwołano mu samolot do Polski i spędził noc w hotelu. Następnego dnia znaleziono go leżącego z pokoju w kałuży krwi. Dostał wylewu.

Dzięki Bogu poszło nosem, nie zalało mi mózgu. Tylko dlatego żyję – wyznał Muniek Staszczyk. ("Wyborcza")

Muniek miał szczęście po raz drugi, ponieważ przewieziono go do Charing Cross Hospital, a więc szpitala który specjalizuje się w udarach. Lekarze podobno byli zdziwieni, że Polak przeżył leżąc tak długo bez pomocy medycznej. Zdecydowali, że skoro ma tak silny organizm, to nie będą otwierać mu czaszki i operować. Miał depresję, więc aby nie popełnił samobójstwa, zabrali mu nawet nożyczki do paznokci.

Po jakimś czasie Staszczyk został przetransportowany do Polski. W Warszawie w szpitalu na Sobieskiego spędził miesiąc na rehabilitacji. Na szczęście jest w coraz lepszej formie i brał nawet udział w przygotowaniu swojej nowej płyty "Syn miasta".

Nie wyobrażasz sobie, jakim przeżyciem było dla mnie pozbycie się pampersa i pierwsza samodzielna wyprawa do toalety. Nie miałem telefonu, bo zabrali mi go lekarze w Anglii, a rodzina nie oddała, żeby ograniczyć bodźce. Poprosiłem współlokatora, bo musiałem się pochwalić rodzinie: „Marta! Janek! Sam się wylałem! Jaki to czad! Życie jest piękne!". (Wyborcza.pl)

Przeczytaj więcej
Komentarze