18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Wielkie serce i pasja

Nie żyje Aleksandra Wojtyczka. Była ważną osobą w TVP

Wojciech Kozicki
02.08.2022  13:14
Nie żyje Aleksandra Wojtyczka. Była ważną osobą w TVP Katowice
Nie żyje Aleksandra Wojtyczka. Była ważną osobą w TVP Katowice Fot: Artur BARBAROWSKI/East News

Niestety, dotarła do nas bardzo smutna wiadomość. W młodym wieku i po walce z chorobą zmarła ważna osoba w TVP Katowice. Nie żyje Aleksandra Wojtyczka, która swoim talentem rozjaśniała również Siemianowickie Centrum Kultury.

Kolejna za wczesna i łamiąca serce śmierć w świecie polskich mediów. Siemianowickie Centrum Kultury na Facebooku poinformowało, że zmarła Aleksandra Wojtyczka. Odeszła w weekend w nocy z soboty na niedzielę, zmagając się z ciężką chorobą.

Była ważna dla TVP. Nie żyje Aleksandra Wojtyczka

Aleksandra Wojtyczka współpracowała z Siemianowickim Centrum Kultury od 2015 roku. Wcześniej przez wiele lat pracowała w dziale realizacji TVP Katowice. Jak przypomina Onet.pl, była m.in. bohaterką programu ekologicznego "Ekoagent", promowała bowiem upcykling. Przez pierwsze trzy miesiące trwania wojny w Ukrainie była jedną z tych osób, które regularnie prowadziły animacje dla uciekających przed wojną dzieci z Ukrainy, które przebywały w punkcie noclegowo-wytchnieniowym na Pszczelniku

Z instytucją Wojtyczka była związana od 2015 roku. - Kochała rękodzieło, kwiaty, a przede wszystkim kontakt z ludźmi: zwłaszcza taki, który dawał fantastyczne efekty w postaci integracji międzyludzkiej i spajania więzi. Te pasje wykorzystywała w pracy – dlatego wielu z Was miało zapewne szczęście poznać Olę przy okazji różnego typu działań warsztatowych czy animacyjnych, a także kiermaszów lub zajęć pracowni H2O i pracowni Okienko – napisało Siemianowickie Centrum Kultury na Facebooku.

Portal Wirtualne Media przypomina, że  3 lata temu zmarł mąż Aleksandry Wojtyczki

Od tego czasu Ola podjęła trudną walkę o powrót do życia przynajmniej częściowo normalnego i znośnego. Za tę walkę wszyscy Ją podziwialiśmy, a także próbowaliśmy Ją wspierać, choć pewnie nie zawsze potrafiliśmy. Wiedzieliśmy też, że wraz z Piotrem - część Oli odeszła bezpowrotnie. Mimo to - nadal, wyjątkowo często, zdobywała się na uśmiech i żart - opisano na profilu Siemianowickiego Centrum Kultury.