18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Był przyszłością...

Nie żyje amerykański koszykarz. Zmarł nagle i młodo

27.09.2022  17:11
Zmarł amerykański koszykarz
Zmarł amerykański koszykarz Fot: Martyn Jandula/Shutterstock

Jalen Hill, były zawodnik koszykarskiej drużyny UCLA Bruins, zmarł nagle w wieku 22 lat. Wcześniej zaginął w Kostaryce i był poszukiwany. Chorował na depresję i przez to zakończył karierę ponad rok temu.

Jalen Hill przez 3 lata grał w zespole koszykarskim Bruins. To uniwersytecka drużyna Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles. Hill musiał jednak zakończyć swoją karierę sportową z powodu zmagań z depresją.

Musiałem się zdystansować, ponieważ szkodziłem drużynie. Nie chciałem ograniczać im możliwości osiągnięcia założonych celów – napisał wówczas w mediach społecznościowych.

Później przeniósł się do Kostaryki i niedługo po tym ESPN poinformowało o jego zaginięciu. Teraz dowiadujemy się, że młody koszykarz zmarł. Rodzina, policja, ani media nie podzieliły się jednak żadnymi dalszymi szczegółami.

- Wiemy, że Jalen odegrał rolę w życiu tak wielu ludzi. Uznajemy również rolę, jaką wielu z nas odegrało w jego życiu. Prosimy, abyście dali nam czas na żałobę - przekazała rodzina Jalena Hilla.

Miał problemy z prawem

Jalen Hill był wcześniej aresztowany w Chinach, po tym, jak okradł sklep wraz z dwójką znajomych. Miało to miejsce w listopadzie 2017 roku. Wtedy został zawieszony przez swój uniwersytecki zespół na cały sezon. Ostatecznie swoją karierę zakończył na 77 występach dla Bruins.