18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Mamy łzy w oczach

Ostatnie słowa Anny Przybylskiej ściskają za serce

06.10.2022  19:22
Ostatnie słowa Anny Przybylskiej
Ostatnie słowa Anny Przybylskiej Fot: Tomasz Zukowski/East News

Anna Przybylska jest nieodżałowaną gwiazdą na firmamencie polskich celebrytów. Aktorka zmarła kilka lat temu, ale do dziś pozostaje w naszej pamięci.

Polacy kochali Annę Przybylską. Utalentowana, piękna aktorka, kradła serca rodaków każdą kolejną rolą i pozytywnym nastawieniem do życia budziła powszechną sympatię. Niestety, los był dla niej okrutny - zachorowała.

Z chorobą nowotworową Anna Przybylska walczyła wiele miesięcy. Walkę przegrała ostatecznie 5 października 2014 roku. Zmarła w swoim rodzinnym domu w Gdyni. Miała zaledwie 36 lat.

Ostatni wywiad Anny Przybylskiej

Fani ciągle nie mogą pogodzić się z tą ogromną stratą. Tymczasem okazuje się, że to nie praca była dla Anny Przybylskiej najważniejsza. To, co kochała najbardziej i na czym zależało jej w pierwszej kolejności, to rodzina.

Uważam, że wiele w życiu osiągnęłam. I mam tu na myśli moją rodzinę, moją najpiękniejszą rolę, jaką do tej pory zagrałam. Nigdy to, co stworzyłam zawodowo, nie dorówna temu, że jestem dumną matką trójki dzieci i że to są takie kochane dzieciaki

- mówiła w wywiadzie dla Vivy.

Anna Przybylska osierociła córkę Oliwię i dwóch synów - Szymona i Jana. Cała trójka to owoc jej związku z piłkarzem Jarosławem Bieniukiem.

Niestety, trzy lata po urodzeniu najmłodszego synka, u Anny wykryto raka trzustki, nowotwór okazał się złośliwy. W jednym z ostatnich wywiadów w jej życiu aktorka - mimo wszystko - opowiadała o nadziei i pozytywnym nastawieniu.

Ja myślę teraz krótkoterminowo, nie ma co wybiegać za bardzo w przyszłość. Ale chciałabym strasznie, żeby już była wiosna, nie mogę się jej doczekać. Wtedy będę mogła wsiąść na rower. Tęsknię za plażą, za latem. No i mam jeszcze parę marzeń zawodowych. Ale najbardziej chciałabym wyjść z tej sytuacji, w jakiej się teraz znajduję, i móc funkcjonować tak, jak funkcjonowałam do tej pory. Jeszcze trochę pożyć. Bardzo głęboko wierzę, że mi się uda. Przesterowałam moją głowę na pozytywne myślenie, żeby cieszyć się życiem. I walczyć, bo mam o co.

- mówiła w lutym 2014 roku, na kilka miesięcy przed swoją śmiercią.

W jednym z ostatnich wpisów na Facebooku niespełna dwa tygodnie przed śmiercią Ania pisała: "Każdy uśmiech buduje i wzmacnia człowieka".