no to pojechali

Szok w TVP. Wódka, blanty i mocna feta na wizji. "Napi*rdalamy w Wawce"

30.09.2019  09:55
Szok w TVP.  Wódka, blanty i mocna feta na wizji. "Napi*rdalamy w Wawce"
Szok w TVP. Wódka, blanty i mocna feta na wizji. "Napi*rdalamy w Wawce" Fot: Artur Zawadzki/REPORTER

"K*rwa, na osiemnastkach po, nie wiem, dziesięciu shotach [...] gibona w łapie mam" - zaczął w niedzielę rano, w Pytaniu na Śniadanie Ronnie Ferrari. Było o wódzie, narkotykach i "napier*alaniu". To nowe standardy telewizji publicznej?

Odkąd rządy w TVP objął Jacek Kurski, dzieją się tam cuda niewidy. Nie dość, że kolejne raporty niezależnych organizacji coraz mocniej podkreślają, że telewizja publiczna stała się telewizją propagandową PiS-u, a widzowie tłumnie odeszli od odbiorników, to jeszcze poziom rozrywki mocno się na Woroniczej zmienił.

Od kilku lat na koncertach TVP króluje disco polo, w rytm którego ochoczo podryguje prezes. Kurski sam powiedział niegdyś, że to jego ulubiony rodzaj muzyki, więc swym szczęściem dzieli się z szerszą publiką.

Nowe standardy TVP: "seks i feta"

Niestety, nie wszystkim podoba się nowa wizja prezesa. Czemu? Bo dziś disco-polo to głównie śpiewanie o seksie. Całkiem niedawno rozpętała się afera po tym, jak gwiazdor disco polo śpiewał dziecku o pożądaniu i kręceniu pupą. Teraz okazało się, że może być gorzej.

Do niedzielnego Pytania na Śniadanie zaproszono nową wielką pato-gwiazdę. Ronnie Ferrari wykonuje coś w stylu electronic-disco-polo, śpiewa o "d*pach", "fecie" i "napi*rdalaniu". I zaśpiewał. Rano, na oczach dzieci, staruszków i wszystkich fanów PnŚ. Na żywo, na wizji.

A oto część tekstu jego piosenki "Ona by tak chciała", zaprezentowanej publice TVP przed niedzielną sumą, jeszcze przed godziną 11.

K*rwa, na osiemnastkach
Po, nie wiem, dziesięciu shotach
Ta piosenka jest naprawdę k*rwa
Przepotężna i ma potencjał.

Ona by tak chciała być tu ze mną
Kręcić blanty po czym liczyć bankroll
Ona by tak chciała tańczyć ze mną
Późną nocą kiedy gwiazdy wzejdą

Siada na kanapie i patrzy prosto w oczy
Ja patrzę jej na d*pę, bo po coś przyszła w nocy
Widzi tam coś we mnie, może ten napis z boku
Że napi*rdalamy we dnie, choć wolimy po zmroku.

Napierd*lamy w Gdańsku
Napierd*lamy w Wawce
Napierd*lamy w Łodzi
Napierd*lamy zawsze.

To dobry materiał do prezentowania w publicznej telewizji, za pieniądze podatników?

Ps. Dla odważnych zamieszczamy także nagranie.

Przeczytaj więcej
Komentarze