18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Straszna historia z przeszłości

Paweł Królikowski był przerażony. Modlił się, by to się nie stało

17.11.2020  19:18
Paweł Królikowski był przerażony
Paweł Królikowski był przerażony Fot: TRICOLORS/East News

Paweł Królikowski zmarł po długiej chorobie i dla jego fanów oraz rodziny to wciąż straszliwa strata. Liczne wspomnienia pomagają przejść przez ten dramat. Niestety, nie wszystkie są pozytywne. Syn aktora, Antek Królikowski, przytoczył historię ze swojego dzieciństwa, w której czasie jego tata był szczerze przerażony.

Paweł Królikowski zmarł po długiej i wyczerpującej walce z chorobą neurologiczną. Jego bliscy robią wszystko, by aktor nie został zapomniany i często wspominają go w mediach ogólnopolskich i mediach społecznościowych.

Nie ma życia, które byłoby wyłącznie usłane różami. Paweł Królikowski jako ojciec wielodzietnej rodziny - wiedział o tym doskonale. Jego los był piękny i wesoły, ale też nie omijały go chwile bólu, lęku i przemożnego strachu o swoje pociechy.

Paweł Królikowski był przerażony

Antoni Królikowski, najstarszy syn zmarłego aktora, który poszedł zawodowo w ślady swoich uzdolnionych rodziców, doskonale pamięta moment, w którym cała jego rodzina wstrzymała oddech. Ojciec modlił się wtedy, by nie wydarzyło się najgorsze.

Jako chłopak byłem utrapieniem, wciąż coś wywijałem. Miałem pięć lat, gdy podczas wizyty w domu znajomych rodziców zalałem sobie oczy wapnem. Tata był przerażony. Modlił się, żebym odzyskał wzrok

- wspominał Antek w wywiadze dla "Twojego Stylu".

Jak wspomina Antek, ten wybryk niewiele go nauczył. Wciąż był psotnym dzieckiem, które sprawiało sporo wychowawczych problemów. Mimo to, jego ojciec zawsze widział w chłopaku potencjał.

Wypadek niczego mnie nie nauczył. Co i rusz wracałem do domu ze złamaną ręką, nogą. Mama chciała mnie mieć na oku i zabierała do teatru na próby, zostawałem tam na spektakle. Zdarzało mi się wbiegać na scenę podczas przedstawienia, albo z pierwszego rzędu podpowiadać aktorom ich kwestie, bo znałem je na pamięć. W końcu dostałem od dyrektora wilczy bilet

- wyznał 31-letni gwiazdor. 

Na szczęście obfitujące w przygody dzieciństwo niczego nie zniszczyło i Antek jest aktualnie najbardziej znaną częścią familii Królikowskich. Mamy nadzieję, że wspomnienie taty każdego dnia dodaje mu sił.

Przeczytaj więcej
Komentarze