18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Prosi fanów o pomoc

Polski muzyk ma glejaka mózgu. "Chciałem zostać gwiazdą rocka..."

Wojciech Kozicki
01.06.2022  15:08
Perkusista Daniel „Twister” Abramowicz walczy z glejakiem mózgu. Zrzutka i prośba do fanów o pomoc
Perkusista Daniel „Twister” Abramowicz walczy z glejakiem mózgu. Zrzutka i prośba do fanów o pomoc Fot: Carolyn A. McKeone/Science Source/East News - zdjęcie ilustracyjne

Polska muzyka rockowa i metalowa we łzach. Słynny ex-perkusista zespołu Ceti Daniel „Twister” Abramowicz przekazał swoim fanom, że walczy o życie każdego dnia. Został u niego zdiagnozowany glejak mózgu.

Perkusista Daniel „Twister” Abramowicz, który grał w metalowym zespole Ceti z Grzegorzem Kupczykiem, zachorował na glejaka mózgu. W mediach społecznościowych powiadomił fanów o dramatycznej diagnozie i poprosił ich o finansową pomoc w leczeniu nowotworu mózgu.

Perkusista Ceti ma nowotwór. Zabija go glejak mózgu

Muzyk przyznał, że choroba całkowicie go zaskoczyła i zniszczyła jego życie zawodowe. Ujawnił, że poddał się już operacji mózgu, ale to nie koniec walki z chorobą. Glejak wielopostaciowy 4. stopnia może wracać, więc muzyk będzie żył w cieniu wyroku do końca życia.

Zaledwie kilka tygodni temu z optymizmem patrzyłem w przyszłość, prowadząc zwykłe codzienne życie. Jeszcze nie dawno wychodziłem na deski sceny, kręciłem teledyski, w planach miałem kilka koncertów, spełniałem moje największe marzenie - bycie muzykiem. Dzisiaj to już nieaktualne. Okazało się, że jestem poważnie chory – napisał muzyk w serwisie Zrzutka.

Obecnie muzyk musi poddać się chemioterapii i naświetlaniu, co oznacza długi pobyt w szpitalu. To również problem finansowy, który go przerasta, więc liczy na wsparcie fanów w walce z glejakiem.

Okazało się, że walczę z najbardziej wymagającym, nieczysto grającym przeciwnikiem, jakim jest GLEJAK WIELOPOSTACIOWY 4 STOPNIA. Najgroźniejszy ze wszystkich, który wznawia się w dowolnym miejscu i czasie, co znaczy, że będę już do końca życia żył w strachu przed powrotem na stół operacyjny i utratą życia. Teraz czeka mnie chemioterapia i naświetlanie oraz kolejne miesiące w szpitalnym łóżku. Następnie długie tygodnie rehabilitacji, ewentualna nowoczesna nierefundowana nanoterapia co już teraz stanowczo przekracza możliwości finansowe całej mojej rodziny. Chciałem zostać „gwiazdą rocka”, a dziś muszę walczyć o każdy dzień życia. Zwracam się do WAS o, chociażby najmniejszy gest pomocy, a że nie ma w życiu silniejszej motywacji niż marzenia – pomóżcie mi je spełnić – napisał Abramowicz na Zrzutce.