18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Jest na co popatrzeć?

Ponętna Monika Miller PRĘŻY SIĘ W ŁÓŻKU

07.09.2022  15:31
Monika Miller pręży się na łóżku
Monika Miller pręży się na łóżku Fot: Pawel Wodzynski/East News

Monika Miller ma za sobą całkiem sporo przykrych przeżyć. Walczyła ze swoim zdrowiem, ale powoli wraca do normy i z tej okazji pręży się na łóżku. Piękny widok?

Ukochana wnuczka Leszka Millera jeszcze niedawno padła ofiarą poważnych problemów zdrowotnych. Martwiła się o nią cała rodzina. Monika Miller słynie z wyrażania siebie bardzo odważnym i oryginalnym strojem. Nic dziwnego, że kiedy jej stan nieco się poprawił, odreagowała to w sposób typowy dla swojej ekspresji.

Monika Miller pręży się na łóżku

"Dowiedziałam się, że od jakichś dwóch lat mam niezdiagnozowane Hashimoto. Nie wiem za bardzo, co zrobić z tą informacją" – przyznawała z ogromnym smutkiem pewnego razu na swoim InstaStories. Na tę chorobę nie ma lekarstwa, a dodatkowo pacjenci muszą zmagać się z różnymi, przykrymi objawami. Należą do nich zmęczenie, senność, tycie, wypadanie włosów, bóle mięśni i stawów, osłabienie, obniżony nastrój, zmęczenie, obfite i bolesne miesiączki.

To nie jedyna dolegliwość, z którą walczy organizm młodej kobiety. Po wnikliwych badaniach na ja wyszły również inne rzeczy, które męczą jej młode ciało. Kolejna nieuleczalna choroba, o której nikt nie mówi, przypadła jej w udziale. Jak się okazuje, Monika Miller cierpi na fibromialgię. Jest to nie tylko choroba nieuleczalna, ale również bardzo rzadka. Niewielu fachowców wie, jak z nią skutecznie walczyć, dlatego wnuczka byłego premiera wciąż się męczy.

Kiedy jednak czuje się nieco lepiej, od razu wraca do pracy nad swoimi mediami społecznościowymi. W sposób bardzo odważny pozostaje w ciągłym kontakcie ze swoimi fanami i internetowymi znajomymi. Ostatnio zdecydowała się na niezwykle odważne kroki.

Jak podoba Wam się taka pełna sił i radości wersja Moniki Miller? Kibicujecie jej w dalszym rozwoju kariery zawodowej? Mamy nadzieję, że więcej problemów ze zdrowiem jej już nie spotka.