Kolizja i pijany kierowca

Gwiazda TVP miała wypadek samochodowy. "Anioły leciały"

Wojciech Kozicki
09.03.2020  12:42
Prezenter TVP i wypadek samochodowy - gwiazda pisze o aniołach
Prezenter TVP i wypadek samochodowy - gwiazda pisze o aniołach Fot: Facebook/Roman Czejarek

Kolejny dramat na polskich drogach.  Prezenter TVP, który prowadzi „Pytanie na śniadanie”, miał wypadek samochodowy, a auto nadaje się do kasacji.

Gwiazda TVP miała wypadek samochodowy w Pilawie koło Piaseczna! 54-letni prezenter Roman Czejarek prowadził takie teleturnieje jak „Tele Milenium” i „Gilotyna”, a także był znany z „Kawa czy herbata”?” i „Pytania na śniadanie”. Jest także dziennikarzem znanym z Polskiego Radia i audycji "Lato z Radiem".

Pijany kierowca i wypadek drogowy

„Super Express” podaje, że w prezentera uderzył pijany kierowca z Ukrainy. W wypadku brały udział trzy auta, z których dwa zderzyły się czołowo, a trzecie wpadło do rowu.

Tak to my. Żyjemy, wszystko z nami ok, samochód do kasacji po locie w powietrzu i obrotach we wszystkie strony. Pijany kierowca z Ukrainy, bez dokumentów, w samochodzie zarejestrowanym na inną osobę, postanowił skręcić w naszą stronę przy pełnej prędkości. Policja i służby na miejscu, bardzo profesjonalnie i szybko. Droga zablokowana. Inni poszkodowani z innych pojazdów oraz sprawca zabrani przez pogotowie. Nie wyglądało to dobrze – napisał Czejarek na Facebooku.

Czejarek poinformował w mediach społecznościowych, że akurat wracał z Horyńca. Z zamieszczonego wpisu wynika, że to jego samochód wpadł do rowu.

Wypadek wydarzył się tam gdzie są wozy straży. Tam też została reszta poszkodowanych bo ci za nami poszli na czołowe. A ja razem z Piotr Piorun przeleciałem ten odcinek, który widać, obracając się o 180 stopni by ostatecznie efektownym telemarkiem wylądować tyłem do kierunku jazdy w rowie i zatrzymać się na betonowym mostku. Straż, policja i pogotowie szybko, sprawnie i zawodowo. Dziękuję Wam za wszystkie głosy wsparcia, za telefony i smsy. Dużo tego było! A Anioły mój i Piotra leciały razem z nami. Dokładnie 24 godziny wcześniej, co do minuty wypadku, byliśmy pierwszy raz w życiu w Nowinach Horynieckich przy źródełku. Przypadek? – napisał Czejarek w kolejnym poście na Facebooku.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że nissan jadący w stronę Góry Kalwarii zawadził o nadjeżdżającego z naprzeciwka renault i uderzył czołowo w opla - podaje polsatnews.pl

Przeczytaj więcej
Komentarze