18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Fani zaniepokojeni

Kossakowski poważnie chory? "Przechodzę już wszelkie granice"

02.11.2021  21:59
Problemy zdrowotne Przemysława Kossakowskiego
Problemy zdrowotne Przemysława Kossakowskiego Fot: MICHAL WARGIN/EAST NEWS

Przemysław Kossakowski przekazał niepokojące doniesienia dotyczące swojego stanu zdrowia. Rozstanie z żoną, stres, nadmiar obowiązków i morderczy tryb życia sprawiły, że organizm 49-letniego podróżnika zaczął się buntować. Gwiazdor przyznaje, że nigdy wcześniej nie zmagał się z takimi dolegliwościami.

Ostatnie miesiące były dla Przemysława Kossakowskiego wyjątkowo trudne. Gwiazdor "Down the road" niecałe pół roku temu rozstał się z Martyną Wojciechowską, co wywołało lawinę hejtu skierowaną w jego stronę.

Kilka tygodni temu 49-latek zaskoczył też dziwną transmisją "na żywo" ze swojej ubikacji. Podróżnik postanowił porozmawiać z fanami w środku nocy, lecz z trudem składał proste zdania, a jego słowa brzmiały bełkotliwie. Zdarzenia te mocno zaniepokoiły jego fanów.

Problemy zdrowotne Kossakowskiego

Sam Kossakowski podczas wywiadu w "Dzień Dobry TVN" przyznał, że natłok pracy ostro daje mu się we znaki. Próby regeneracji organizmu również nie pomagają.

Mam z tym coraz większy problem. Robiłem programy, które miały reputację ekstremalnych, w istocie takie były, mam wrażenie, że po nich, mówiąc kolokwialnie, szybciej się sklejałem niż teraz. „Down the Road” to jest morderczy tryb pracy, bo realizujemy go przez 18 dni, z jednym dniem przerwy, jeśli się uda. Kiedyś bym powiedział, że jadę do lasu na Podlasie, tam się zaszywam, tydzień dwa i daję radę, jestem posklejany, mogę wracać. A tutaj siedziałem w lesie miesiąc i nie powiem, żeby wiele mi to dało - mówił 49-latek w rozmowie z "DDTVN".

Co więcej, gwiazdor TVN narzeka na problemy z głową. Jak przyznaje, często jest rozkojarzony i zapomina o prostych sprawach.

Cały czas mam wrażenie, że po tych realizacjach jestem bardziej rozkojarzony. Ostatnio zgubiłem samochód. Przyszedłem na parking, okazało się, że nie ma samochodu. Potem sobie przypomniałem, że wieczorem zaparkowałem go w innym miejscu, ale tam też go nie było. Wziąłem numery telefonu do monitoringu, a kiedy wyszedłem, to uznałem, że auto musi być w tym pierwszym miejscu. Poszedłem i on tam był, a ja stałem przed samochodem. Niestety takie są koszty „Down the Road”. Myślami cały czas błąkam się. Z natury jestem rozkojarzony, ale teraz to przechodzę już wszelkie granice - żalił się podróżnik.

Kossakowski dodał, że coraz więcej osób niepokoi się jego stanem zdrowia. Cóż, pozostaje trzymać za szybki powrót do pełni sił!