18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Miłość z Bogusią

Krzysztof z "Rolnik..." przed śmiercią był u księdza. Miał plany

Wojciech Kozicki
07.06.2022  14:53
Rolnik szuka żony: Krzysztof przed śmiercią był u księdza. Co planował?
Rolnik szuka żony: Krzysztof przed śmiercią był u księdza. Co planował? Fot: KAROLINA MISZTAL/REPORTER, Youtube/Rolnik szuka żony - screen

Krzysztof Pachucki z „Rolnik szuka żony” nie żyje. Media ujawniają kolejne szokujące informacje o jego dramatycznej walce z chorobą. Okazuje się, że do końca walczył też o miłość i związek z Bogusią, pragnąc wziąć z nią ślub kościelny.

Krzysztof Pachucki z „Rolnik szuka żony” nie żyje. Zmarł tragicznie, a bliska mu osoba ujawniła, dlaczego popełnił samobójstwo. Bogusia z randkowego programu TVP została wdową, a media przypominają poruszające wideo z zaręczyn i ślubu cywilnego z Krzysztofem. Tymczasem ujawniono, że para starała się o unieważnienie poprzedniego ślubu rolnika i pragnęła wziąć nowy ślub kościelny.

Krzysztof Pachucki nie żyje. Planował ślub kościelny z Bogusią

Przypominamy, że Krzysztof Pachucki zaręczył się z Bogusią przez kamerami Telewizji Publicznej już po 5 dniach znajomości. Kilka miesięcy później odbył się ślub cywilny sympatycznej pary. Jak wynika z ich późniejszych wypowiedzi, przeżywali ciężkie chwile, ale pani Bogusia trwała przy partnerze i wspierała go z całych sił, a do tego „pilnowała leczenia”.

Jesteśmy w takim wieku, że mamy swoje nawyki, upodobania, do czegoś jesteśmy przyzwyczajeni. Są miłe chwile, ale są też i doły… straszliwe doły. Ogromne nerwy, stres, przeżycia. Boimy się tego, co będzie dalej – mówiła Bogusia w programie „Rolnik szuka żony”.

Miałem trudne dni, nie było chęci do zabawy, do wspólnych spacerów. Wspieramy się wspólnie, ale nie zawsze wszystko wychodzi. Nie ma ludzi idealnych. Były starcia między nami. Ja bym tego nie zdzierżył, co Bogusia zdzierżyła do tej pory. To było dla niej ciężkie. Dzięki bogu, że wytrwała ze mną. Myślę, że dalej też będzie fajnie. To są wielkie zmiany w moim życiu, ale pozytywne. Warto dla Bogusi dużo zmienić w swoim życiu – zdradził Krzysztof Pachucki.

„Super Express” ujawnił, że Bogusia i Krzysztof planowali ślub kościelny, a on był nawet u księdza w swojej parafii, starając się o unieważnienie poprzedniego ślubu kościelnego. Poprzednia żona zostawiła go 3 lata przed udziałem w programie „Rolnik szuka żony”. Nieoficjalnie mówi się, że do końca nie poradził sobie z tym trudnym rozstaniem, co mogło być jednym z czynników, które skłoniły go do odebrania sobie życia.

To był wspaniały człowiek, ale nie miał łatwego życia i nie radził sobie ze stratą. Najpierw zostawiła go żona, potem dzieci wyszły z domu i założyły swoje rodziny, co jest normalne, ale on czuł się przeraźliwie samotny. To dlatego poszedł do programu, by znaleźć kobietę, która będzie dzieliła z nim codzienność – ujawnili sąsiedzi Krzysztofa Pachuckiego. („Super Express”)