On by tak chciał... ale nie może

Ronnie Ferrari przerywa karierę. Przeżywa dramat

Wojciech Kozicki
06.02.2020  19:29
"Ona by tak chciała" na koncertach prędko nie zabrzmi - Ferrari musi zwolnić, koniec z ostrą jazdą
"Ona by tak chciała" na koncertach prędko nie zabrzmi - Ferrari musi zwolnić, koniec z ostrą jazdą Fot: Facebook/Ronnie Ferrari

Ronnie Ferrari dopiero podbił Polskę hitem „Ona by tak chciała”, a być może jego kariera już się kończy. Wokalista disco polo ogłosił, że odwołuje koncerty, a powodem jest jego zły stan zdrowia.

Ronnie Ferrari to królewicz disco polo, który goni takich gigantów jak Sławomir Zapała i Zenek Martyniuk. Piosenka „Ona by tak chciała” wyniosła go na szczyt, a kulminacją sukcesów była Sylwestrowa Noc Przebojów z Polsatem. Teraz ogłosił, że chwilowo zawiesza karierę, a koncerty w tym miesiącu się nie odbędą.

Drodzy miłośnicy różnego rodzaju gatunków muzycznych. Chciałbym się z Wami czymś podzielić. Ostatnie miesiące są dużym wyzwaniem zarówno dla mnie jak i mojego zdrowia. Stale walczę z nowymi kawałkami i płytą którą planuje dla Was wypuścić już niedługo. Niestety, moje zdrowie i organizm nie podzielają mojego zdania co do trybu w jakim obecnie żyje. Wybaczcie ale czas na głęboki oddech – napisał Ronnie Ferrari na Facebooku.

Młody wokalista zapewnia w mediach społecznościowych, że nie odwołuje koncertów, a jedynie przekłada. Obiecuje, że wróci wkrótce w pełni sił i już deklaruje, że pojawi się na imprezach plenerowych.

Czy Polacy poradziliby sobie bez tego artysty? Okazuje się, że dobrze bawią się także na jego koncertach, gdy się na nich nie pojawia.

To była kolejna szalona impreza w klubie Capitol w Sypniewie. Publiczność w sobotę 1 lutego 2020 miał bawić Ronnie Ferrari. Mimo odwołanego występu głównej gwiazdy, publiczność bawiła się świetnie – pisze „Tygodnik Ostrołęcki”.

Ronnie Ferrari - Ona by tak chciała - parodia - teledysk:

Przeczytaj więcej
Komentarze