18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

miłość płonie

Seks w "Sanatorium Miłości". 81-letni Gerard figluje z Iwonką

11.01.2021  20:21
Sanatorium Miłości i pieprzne wyznania. Seks po 60 smakuje najlepiej?
Sanatorium Miłości i pieprzne wyznania. Seks po 60 smakuje najlepiej? Fot: PIOTR FOTEK/REPORTER

Bycie seniorem wyklucza gorące, miłosne uniesienia i łóżkowe figle? Nic z tych rzeczy! Iwona z "Sanatorium Miłości" opowiedziała o seksie z Gerardem.

"Sanatorium miłości" to jeden z programów TVP, który miał być blisko ludzi i pokazywać ich życie - choć dość wyreżyserowane, to jednak bliskie widzom telewizji publicznej. Tym razem postawiono na seniorów, którzy w sanatorium szukali swojej drugiej połówki. Niektórym faktycznie się to udało.

Mowa między innymi o Iwonce i Gerardzie. Iwona Mazurkiewicz i Gerard Makosz poznali się na planie programu w 2019 roku. Od tej pory tworzą parę, a teraz opowiadają o intymnych szczegółach swojej relacji.

Iwona, Gerard i powtórka w "Sanatorium Miłości"

Iwona i Gerard świętują właśnie rocznicę sparowania się, z tej okazji pojechali do miejsca, w którym wszystko się zaczęło. Po raz kolejny wybrali się na turnus do sanatorium w Ustroniu. Bo raz, że wyjdzie im to na zdrowie po przejściu COVID-19, dwa - będą mogli cieszyć się sobą na wspólnym wyjeździe i świętować wielką rocznicę.

To był dla nas rok pełen niesamowitych zdarzeń, miło będzie podsumować go właśnie tu, ale przyjechaliśmy tutaj także po zdrowie. Ja chorowałam dwa dni, Gerard dwa tygodnie, ale szczęśliwie wyszliśmy z tego i zrobiliśmy sobie testy na obecność przeciwciał. Mamy je i dlatego mogliśmy dołączyć do uczestników turnusu. Jesteśmy już po testach wysiłkowych

- powiedziała w rozmowie z "Pomponikiem" pani Iwona.

Seks po 60. Gerard i Iwona nie tracą zapału i czasu

W rozmowie z "Pomponikiem" pani Iwona wyznała, że ciągle ma motyle w brzuchu i oboje z Gerardem nie szczędzą sobie ani czułości, ani erotycznych uniesień. Nie rozumie też, jak można odmawiać sobie seksu w jej wieku - wszak po sześćdziesiątce człowiek nadal ma prawo do przyjemności i orgazmów!

Niektórzy myślą, że w naszym wieku to już należy zapomnieć o seksie i namiętności, a my z Gerdziem mówimy temu stanowcze nie. Czujemy się młodo i korzystamy z tego

- wyznała uczestniczka "Sanatorium miłości".

Zbigniew Lew Starowicz mówił przecież, że seks to najlepsze lekarstwo na zachowanie witalności i radości życia. Ważne są też codzienne, czułe gesty, zwykłe przytulanie, pocałunek, a nawet spojrzenie pełne miłości. To nas umacnia na dobre i na złe - dodała.

Życzymy, aby ten stan nie mijał!

Czytaj także
Przeczytaj więcej
Komentarze