18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

będzie płącz i zgrzytanie zębów

Świerzyński skazany! Bard PiS w tarapatach, surowy wyrok

03.11.2021  12:36
Świerzyński skazany prawomocnym wyrokiem
Świerzyński skazany prawomocnym wyrokiem Fot: Karol Makurat/REPORTER

Sławomir Świerzyński - ekspert TVP, bard PiS i discopolowiec - został skazany prawomocnym wyrokiem. Sąd Apelacyjny w Łodzi wymierzył mu surową karę.

Sławomir Świerzyński, lider zespołu disco polo Bayer Full usłyszał wyrok, który przyprawi go o kołatania serca. Muzyk, a ostatnimi czasy także "ekspert" TVP w dziedzinach, na których z pewnością się zna (w programie o zmianach klimatu oznajmił np., że Polska powinna zrezygnować z węgla wtedy, gdy ten się skończy), przez długie lata igrał z ogniem i perfidnie łamał prawo. Teraz sąd zdecydował, by pociągnąć go za to do odpowiedzialności.

Sławomir Świerzyński ukradł piosenkę

O co chodzi? W 1994 roku zespół Bayer Full nagrał i zaczął rozpowszechniać utwór "Tawerna pod Pijaną Zgrają". Problem w tym, że sami go nie napisali, a "pożyczyli" od Grzegorza Bukały - faktycznego autora piosenki. Bukała nic o tym oczywiście nie wiedział, w dodatku discopolowcy na swojej płycie wskazali jako autora muzyki i tekstu fikcyjną osobę. No i się zaczęło.

Grzegorz Bukała pozwał Świerzyńskiego i w lipcu 2020 roku Sąd Okręgowy w Płocku nakazał liderowi Bayer Full zaniechania naruszeń praw autorskich. Muzyk od wyroku się odwołał, ani myśląc dostosować się do decyzji sądu.

Świerzyński skazany

Sprawę przejął Sąd Apelacyjny w Łodzi i... klops. Znów panu Sławomirowi nie wyszło. 30 września zapadł prawomocny wyrok, uznający winę Świerzyńskiego. Teraz discopolowiec musi oficjalnie przeprosić autora piosenki na stronie internetowej zespołu Bayer Full i zaprzestać dalszego rozpowszechniania utworu "Tawerna pod Pijaną Zgrają". To jednak nie wszystko. Muzyk zobowiązany jest do zniszczenia wszelkich nośników fizycznych, na których umieszczona została piosenka w wykonaniu jego zespołu.

Problem w tym, że Sławomir Świerzyński winny się nie czuje. Już wiele miesięcy temu wydał oświadczenie w sprawie kradzieży piosenki, które umieścił na Facebooku Bayer Full. W nim oznajmia, że faktycznie, podał przed laty ZAIKSowi fałszywe dane autora utworu, ale to wina ZAIKS, że nie zostały sprawdzone. Ot takie pokrętne myślenie - jak kogoś okłamię i się nie zorientuje, to jego wina.

Licencja z ZAiKS, którą uzyskałem ćwierć wieku temu, zobligowała mnie do zapłacenia tantiem i uiszczenia wszystkich niezbędnych opłat w zamian za możliwość korzystania z utworu. Uczyniłem to, mając na uwadze wszystkie kwestie prawne i formalne, a zadaniem ZAiKSu było potwierdzenie autorów, co też zostało uczynione. Informacje, jakoby Pan Bukała rościł sobie wobec mnie roszczenia finansowe, są nieprawdziwe. Nie ma takich żądań i podstaw do nich. Pan Bukała chciał tylko uznać, że utwór jest jego. Ja tego nie mogę potwierdzić. W ZAiKS widniało inne nazwisko. Mam na to dokumenty. Uważam, że nie mam za co przepraszać, bo jestem w posiadaniu legalnie podpisanej umowy na wykorzystanie tego utworu

- napisał Sławomir Świerzyński. 

Czytaj także
Przeczytaj więcej