Coś się kończy...

Smutny koniec pary z Sanatorium miłości. "On płakał biedulek"

02.04.2020  15:42
Smutny koniec pary z Sanatorium miłości. "On płakał biedulek"
Smutny koniec pary z Sanatorium miłości. "On płakał biedulek" Fot: Mateusz Jagielski/East News

Sanatorium miłości jest niekwestionowanym hitem TVP. Niestety, nie wszystkie związki rozpoczęte w programie mają się dobrze. Niektóre doczekały się smutnego końca. 

Sanatorium miłości połączyło Stenię i Władka. Mogłoby się wydawać, że ta para przetrwa wszystko. Władysław był tak zakochany, że swojej wybrance oświadczył się jeszcze na wizji. Niestety, miłość nie przetrwała próby czasu.

O wszystkim fanów formatu poinformowała Wiesia, jedna z jego największych gwiazd. Wiesia była współlokatorką Steni i miała okazję przyglądać się rodzącemu uczuciu z bliska. Od początku była co do niego sceptyczna.

Sanatorium miłości: Dramatyczne rozstanie

Ostatecznie okazuje się, że to Stenia zostawiła Władka, chociaż w programie TVP można było odnieść wrażenie, że to mężczyzna jest w tej parze większym podrywaczem. Wiesia zapewnia, że emeryt bardzo to rozstanie przeżył. 

Szkoda mi go, bo on się widocznie zakochał. No, ale są kobiety w wieku takim, jak ja, że patrzą u panów na pieniądze... Ona go rzuciła, on płakał biedulek. Dzwonił do mnie, a ja do niego: 'A co, nie mówiłam ci, że tak będzie?'. Jeszcze w sanatorium mu to mówiłam, to mnie nie słuchał

- stwierdziła Wiesia w rozmowie z "Telemagazynem".

Stenia podobno nie straciła swojego pogodnego usposobienia po rozstaniu z Władkiem. Mamy nadzieję, że on również da radę jeszcze kiedyś ułożyć sobie życie uczuciowe z inną kobietą u boku.

Przeczytaj więcej
Komentarze