18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Typ niepokorny

Syn Zenka Martyniuka ucieka z kwarantanny. "Ma gdzieś zasady"

08.04.2020  10:02
Syn Zenka Martyniuka ucieka z kwarantanny. "Ma gdzieś zasady"
Syn Zenka Martyniuka ucieka z kwarantanny. "Ma gdzieś zasady" Fot: Mateusz Jagielski/East News

Syn Zenka Martyniuka zasłynął w czasach przed pandemią tym, że miał co najmniej burzliwe kontakty z żoną. Teraz zaś pokazuje skrajny brak rozsądku w obliczu zagrożenia, jakim dla nas wszystkich jest koronawirus. 

Syn Zenka Martyniuka niejedno już w życiu zrobił. Szarpał się publicznie ze swoją młodą żoną na Instagramie, porzucał rodzinę, przesadzał z używkami, a teraz... olewa kwarantannę. Koronawirus jest Danielowi najwyraźniej niestraszny.

Zenek Martyniuk nie sprawia nigdy żadnych problemów. Jest jedną z nielicznych gwiazd, które nie mają chrapki na skandale i żyją spokojnie - nadrabia jednakże jego pierworodny syn. Po raz kolejny ojciec musi się o niego martwić.

Syn Zenka Martyniuka olewa kwarantannę

31-letni Daniel poinformował służby mundurowe, że „ma gdzieś tę całą kwarantannę” i nie zamierza jej przestrzegać. Odmówił również przyjęcia mandatu, więc z policjantami zobaczy się w sądzie. Warto dodać, że minione tygodnie młody Martyniuk spędził w Holandii i Niemczech. Po powrocie do Polski, jak wszystkich rodaków wracających z podróży, czekała go obowiązkowa kwarantanna. Takich obostrzeń przestrzegała m.in. Edyta Górniak po powrocie z USA. 

To sąsiedzi zaniepokoili się, że niepokorny potomek króla disco-polo nie przestrzega zakazu opuszczania domu i tym samym naraża na zakażenie całe osiedle. Powiadomili więć służby mundurowe. W końcu celem kwarantanny jest przede wszystkim ochrona innych, a nie samego siebie. 

Policjanci pojawili się więc pod jego adresem, ale nie zastali tam Martyniuka. Jak ujawnił w rozmowie z Faktem nadkom. Tomasz Krupa z podlaskiej policji, Daniel najpierw nakłamał funkcjonariuszom przez telefon, że bierze prysznic, a potem próbował niepostrzeżenie wślizgnąć się do mieszkania. Nie udało się jednak wykiwać funkcjonariuszy - złapali go pod drzwiami.

To wtedy od serca powiedział policjantom, że kwarantannę ma gdzieś. Myślicie, że znudzi mu się kiedyś walka z całym światem? 

Zobacz także
Przeczytaj więcej
Komentarze