18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

była na dnie

Szokujące wyznanie Stanisławy Celińskiej: STAŁAM SIĘ SZMATĄ, NIKIM

30.04.2022  16:17
Szokujące wyznanie Stanisławy Celińskiej: STAŁAM SIĘ SZMATĄ, NIKIM
Szokujące wyznanie Stanisławy Celińskiej: STAŁAM SIĘ SZMATĄ, NIKIM Fot: Tadeusz Wypych/REPORTER

Wspaniała polska aktorka i właścicielka pięknego, głębokiego głosu - Stanisława Celińska od lat zachwyca Polaków. Karierę zaczynała jako młoda dziewczyna i bardzo szybko zdobyła sławę. Był jednak w jej życiu czas, gdy obarczona ciężką do udźwignięcia popularnością, stoczyła się na dno.

Stanisława Celińska pod koniec kwietnia 2022 roku skończyła 75 lat. Cały czas występuje na scenie, śpiewa i gra (możemy podziwiać jej talent choćby w teatrze IMKA czy serialu "Barwy szczęścia") i nie zamierza z tego rezygnować. Od lat wyznaje zasadę, by "cieszyć się szczęściem" i stara się unikać kłopotów. A kłopoty w życiu miała naprawdę poważne.

Początki kariery wydawały się wspaniałe. Stanisława Celińska debiutowała w wieku 23 lat filmem "Krajobraz po bitwie" Andrzeja Wajdy (1970). W 1972 roku wyszła za mąż za aktora Andrzeja Mrowca, z którym doczekała się dwójki dzieci - Mikołaja i Oli. Stała się sławna, rozpoznawalna, jednocześnie próbowała być dobrą matką, żoną i panią domu. Niestety szybko okazało się, że nie potrafi udźwignąć popularności i obowiązków. Zaczęła pomagać sobie zaglądając do kieliszka.

Żeby sobie z tym poradzić, zaczęłam sięgać po alkohol. Pozwalał mi zapomnieć, że mam coraz więcej różnych spraw na głowie. Nim się spostrzegłam, byłam już na dnie

- wyznała aktorka w książce "Niejedno przeszłam".

Wstrząsające wyznanie Stanisławy Celińskiej: byłam na dnie

Uzależnienie sprawiło, że aktorka zaczęła tracić role, była odsuwana od pracy. Dopiero pod koniec lat 80 udało jej się pokonać nałóg. Twierdzi, że pomogła jej w tym wiara. Poszła do kościoła, zaczęła się modlić i podjęła odważną decyzję - koniec z alkoholem, trzeba ratować swoje życie.

Od tej pory często i żarliwie modliła się o wyzdrowienie. Trwało to wiele dni, ona jednak nie ustawała w postanowieniu. W końcu się udało.

Z osoby zdolnej, pięknej, która nie potrafiła tego uszanować i niszczyła dary Boże, stałam się szmatą, nikim. Ale nie byłam nikim w oczach Boga. Upadłam, lecz się podniosłam. Z nizin zaczęłam wołać do Boga: "Pomóż mi! Podnieś mnie! Sama nie dam rady! Tylko dzięki Tobie mogę zaistnieć". Zaczęłam się modlić i prosić, by Chrystus odjął ode mnie obłęd. Na nowo uwierzyłam, że Bóg istnieje, jest w stanie mi pomóc i mnie kocha. Głęboko zaufałam Opatrzności

- wyznała w rozmowie z serwisem Deon.

Pewnego dnia zrozumiała, że nałóg to już przeszłość. Przestała myśleć o alkoholu jak o czymś, czego potrzebuje, nie chciała więcej pić. - Zrozumiałam, że nałóg został mi odjęty - powiedziała aktorka. Od tej pory, do dziś, nigdy więcej nie tknęła alkoholu, udało jej się także, również przy pomocy wiary, rzucić papierosy.