Metamorfoza powala!

Sekielski opowiedział o "śmiertelnej chorobie". Schudł, żeby nie umrzeć

19.12.2019  11:55
Sekielski opowiedział o "śmiertelnej chorobie". Schudł, żeby nie umrzeć
Sekielski opowiedział o "śmiertelnej chorobie". Schudł, żeby nie umrzeć Fot: Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Dziennikarz Tomasz Sekielski przeszedł operację zmniejszenia żołądka i od tego czasu schudł już 40 kilogramów! Teraz zupełnie nie przypomina siebie sprzed kilku miesięcy.

Otyłość to choroba śmiertelna - ostrzega Tomasz Sekielski. Dziennikarz przyznaje, że był uzależniony - nie od alkoholu czy papierosów, a od jedzenia. To poskutkowało tyciem i osiągnięciem wagi 185 kilogramów!

Zajadałem stres. Wracałem do domu i sięgałem po jedzenie. Trochę jak alkoholik. Wiesz, że źle robisz, że to cię powoli zabija, ale sięgasz po jedzenie, żeby odreagować, wyzwolić hormon szczęścia

- wyznał w rozmowie z Michałem Figurskim w Radiu ZET.  

Poważna otyłość zaczęła być dla dziennikarza nie tylko obciążająca, ale wręcz niebezpieczna. W pewnym momencie dowiedział się, że dalsze objadanie grozi mu śmiercią.

To jest choroba śmiertelna. Prowadzi do zawału, nadciśnienia, wylewu, udaru, do zniszczenia stawów, do uszkodzenia kręgosłupa

- wyliczał.

Oszałamiająca metamorfoza

Od dnia operacji Sekielski zrzucił już 40 kilogramów i teraz waży około 140. Nie ustaje jednak w walce - nie o sylwetkę, a o zdrowie - chce schudnąć drugie tyle.

Jak sam przyznaje, zanim zdecydował się na operację, wiele razy próbował zrzucić nadmiarowe kilogramy na własną rękę, stosując przeróżne diety czy nieudolnie próbując ćwiczyć. Niestety, efekt był marny.

Dopiero operacja, czyli usunięcie około 80 procent żołądka, w tym części odpowiedzialnej za produkowanie greliny, czyli hormonu głodu, przyniosła wymierne efekty.

Dziś jem dwie łyżeczki i jestem najedzony

- mówi odmieniony dziennikarz.

Przeczytaj więcej
Komentarze