18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

To bardzo smutne

Tragiczne informacje o Ewie Krawczyk. Jest z nią źle

05.05.2021  16:07
Ewa Krawczyk w żałobie
Ewa Krawczyk w żałobie Fot: PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Ewa Krawczyk miesiąc temu straciła swojego ukochanego męża, Krzysztofa Krawczyka. Teraz o wdowie pojawiają się wyjątkowo przykre doniesienia. Utrata najbliższego jej człowieka sprawiła, że serce kobiety rozdarł straszliwy ból.

Ewa Krawczyk straciła ukochanego męża równo miesiąc temu. Krzysztof Krawczyk zmarł tuż po tym, jak wydawało się, że wygrał nierówną walkę z Covid-19. Jego zgon doprowadził fanów do najprawdziwszej rozpaczy - najbardziej cierpią jednak jego najbliżsi.

Ewa Krawczyk po stracie mężczyzny swojego życia czuje się tragicznie. Kobieta dalej nie może pogodzić się z tym, co się stało, a jej wielka miłość wykracza poza granice śmierci. Tragiczne doniesienia o jej stanie niejednego złapią za gardło i serce - pani Ewa wciąż żyje tak, jakby Krzysztof Krawczyk przebywał w ich wspólnym domu.

Ewa Krawczyk nie radzi sobie z żałobą

Nic dziwnego, że tak trudno jej się pogodzić z losem - para spędziła ze sobą 40 wspólnych lat. Po takim czasie życie bez ukochanego może być naprawdę niewyobrażalnie trudne. Zakochani nie tylko razem przebywali, ale również pracowali. "My byliśmy uzależnieni od siebie" - mówiła żona artysty w programie TVP1 "Alarm!".

Brakuje mi go cały czas. Jak idę spać, to nawet z przyzwyczajenia założyłam wczoraj na jego szczoteczkę pastę. Myśląc, że on przyjdzie i umyje zęby. Brakuje mi dotyku, całuję jego zdjęcia, całuję jego rzeczy, śpię w jego koszuli

- mówi wzruszona wdowa.

Jednocześnie jej smutne serce przepełnia wdzięczność, za te wspólne lata. "Miałam szczęście być żoną wielkiego artysty, wspaniałego człowieka, dobrego człowieka, przyjaciela. Wszystko miałam" - wyznała Ewa Krawczyk. Mamy nadzieję, że te emocje pomogą jej wyjść z żałoby.

On walczył, miał nadzieję, że z tego wyjdzie, bronił się bardzo. Ja cały czas liczyłam na jakiś cud, że jak on tam pojedzie, to ta wielka technika dzisiejsza może zdziała cuda. Nie zdziałała

- wyznała Ewa Krawczyk.

Pozostaje mieć nadzieję, że teraz czas zaleczy rany pani Ewy.

Czytaj także
Przeczytaj więcej