18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

TVP ich straszy

Bohaterowie "Rolnik szuka żony" mogą zapłacić gigantyczne kary!

30.10.2021  11:54
Uczestnicy "Rolnik szuka żony" zagrożeni wysokimi karami od TVP
Uczestnicy "Rolnik szuka żony" zagrożeni wysokimi karami od TVP Fot: Artur Zawadzki/REPORTER

Produkcja "Rolnik szuka żony" to najpilniej strzeżona tajemnica w polskiej telewizji? Uczestnicy nie mają prawa mówić o programie! Grożą im gargantuiczne kary.

"Rolnik szuka żony" to prawdziwy hit Telewizji Polskiej. Od kilku lat trwa poszukiwanie partnerów i partnerek dla rolników i rolniczek w kraju, a zmagania te śledzą z zapartym tchem widzowie. Okazuje się jednak, że udział w programie to nie tylko szansa na miłość i sławę, ale też spore obciążenie. TVP doskonale wie, jak zarabiać pieniądze.

Uczestnik jednej z wcześniejszych edycji show wyjawił "Pomponikowi" wielką tajemnicę produkcji. Nic dziwnego, że nie chciał podpisać się pod tym imieniem i nazwiskiem - zapewne sam mógłby słono za te informacje zapłacić.

Uczestnicy "Rolnik szuka żony" zagrożeni karami

Okazuje się, że TVP czuwa i grozi uczestnikom gigantycznymi karami za ujawnienie jakichkolwiek szczegółów odnośnie programu. Nikt nie może się dowiedzieć, jak wyglądają nagrania, a najpilniej strzeżonym sekretem jest zakończenie każdej edycji show.

Jak donosi "Pomponik", za wyjawienie tajemnic produkcji uczestnikom grożą wielkie kary finansowe. Widmo wielkich finansowych obciążeń wisi też nad każdym członkiem ekipy pracującej nad realizacją show.

Najniższa kara w "Rolniku" wynosi 20 tysięcy złotych, a najwyższa prawie 100 tysięcy. To dlatego chłopaki boją się rozmawiać o tym, co działo się podczas nagrań nawet między sobą

  - zdradza były uczestnik "Rolnik szuka żony".

TVP chroni tajemnic

Podobne restrykcyjne zasady panują na planie "Kuchennych rewolucji TVN", gdzie Magda Gessler próbuje wyciągnąć z kryzysu słabo prosperujące restauracje. I tam uczestnicy pod żadnym pozorem nie mogą ujawniać przebiegu nagrań i finału metamorfoz.

Wracając jednak do "Rolnika". Każdy z uczestników ma na planie swojego "anioła stróża", albo raczej pilnowacza, który dogląda, by wszystko szło gładko i zgodnie z planem. Bohaterowie programu przed przystąpieniem do nagrań podpisują długie i pełne kruczków oraz wymogów umowy. Zobowiązują się między innymi... zrezygnować z alkoholu na czas nagrań.