18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Ania prywatnie

Ujawniła nieznane zdjęcie Przybylskiej. Chciała spełnić MARZENIE

Wojciech Kozicki
06.10.2022  15:06
Ujawniła niepublikowane zdjęcie Przybylskiej. Chciała spełnić MARZENIE
Ujawniła niepublikowane zdjęcie Przybylskiej. Chciała spełnić MARZENIE Fot: Tomasz Zukowski/East News

5 października obchodziliśmy rocznicę śmierci Anny Przybylskiej i odbyła się premiera filmu „Ania”. Gwiazdy i bliscy wspominają Anię Przybylską i mówią jaka była naprawdę prywatnie. Wypowiedziała się także Małgorzata Rudowska, czyli menadżerka Ani Przybylskiej. Ukazała oblicze i życie aktorki, o których wiele osób nie miało pojęcia.

Film „Ania” o Annie Przybylskiej będzie jeszcze długo wyciskał łzy. Tymczasem przy okazji rocznicy śmierci aktorki wypowiedziała się jej menadżerka Małgorzata Rudowska, ukazując jej prywatne i nieznane oblicze. Opowiedziała jak wiele rzeczy chciała zrobić Przybylska i jakie miała marzenia, których rak trzustki nie pozwolił spełnić.

Anna Przybylska prywatnie. Plany, marzenia i śmierć

Rudowska nie ukrywa, że bardzo dobrze znała Przybylską, która powierzała jej swoje tajemnice. Opisała m.in. jak Ania ciężko zniosła rozstanie z pierwszym mężem i jak emocjonalnie traktowała swoje porażki.

Nie ukrywałyśmy przed sobą niczego, zwierzałyśmy się sobie nawzajem. Każda z nas mogła liczyć na tę drugą. Pamiętam, jak rozstawała się z pierwszym mężem, to było dla niej trudne, bardzo wszystko przeżywała. Dla każdej kobiety jest to ciężka chwila. A ona przecież była normalną dziewczyną, która wszystkie swoje porażki traktowała niezwykle emocjonalnie. I potrzebowała kogoś, z kim podzieli się swoimi emocjami — wspominała Rudowska w magazynie „Viva!”.

Z okazji 8. rocznicy śmierci Przybylskiej na Instagramie pokazała niepublikowane zdjęcie Ani. Ujawniła, że aktorka bardzo chciała zagrać w teatrze i pragnęła zagrać pewną wymarzoną rolę. Nie zdążyła.

8 lat… każdego dnia myśle, często wspominam z przyjaciółmi i znajomymi. Często tez słyszę, kim była ta Przybylska, ze tak o niej piszecie, czego dokonała? Ona była sobą, dziewczyna z sąsiedztwa, która spełniała swoje marzenia. Nie zdążyła zagrać swojej wymarzonej roli, nie zdążyła stanąć na deskach teatrów. Nie zdążyła przede wszystkim doczekać ważnych chwil swoich najukochańszych dzieci. Wspominamy ja, bo chcemy, aby pamięć po niej pozostała. Chcemy, aby młode pokolenie wiedziało, ze czasem warto przyhamować i zastanowić się co jest w życiu ważne. Nie trzeba udawać, żeby być kochanym i popularnym. Trzeba zawsze być sobą. Wszystkich, którzy chcą poznać nasza Ankę zapraszam do kin od 7 października i/lub do przeczytania książki – napisała Rudowska na Instagramie.

Oficjalny zwiastun filmu „ANIA”