ojojoj

Wielki dramat Dawida Podsiadło. Nie może żyć jak człowiek, jest gwiazdą

25.09.2019  14:30
Wielki dramat Dawida Podsiadło. Nie może żyć jak człowiek, jest gwiazdą
Wielki dramat Dawida Podsiadło. Nie może żyć jak człowiek, jest gwiazdą Fot: KFP/REPORTER

Dawid Podsiadło ma problem. Chciałby być gwiazdą i jednocześnie nią nie być. Skarży się na fanów, przez nich nie może żyć jak normalny człowiek.

Dawid Podsiadło uchodzi raczej za skromnego, choć niezwykle rozpoznawalnego gwiazdora. Piosenkarz nie raz już skarżył się, że nie daje rady ze sławą, a chciałby być po prostu, takim zwyczajnym chłopakiem.

Niestety, zwyczajność nie jest dla niego, o czym przekonuje się na co dzień. Biedaczek nie ma lekko. Nie może nawet wyjść na ulicę, bo zaraz atakują go tłumy żądnych selfie i autografów nastolatków.

Wyraz niezadowolenia Podstało dał między innymi w piosence Trofea, w której próbował wytłumaczyć fanom, że nie jet zwierzem, na którego się poluje i jedyne o czym tak naprawdę marzy, to anonimowość.

Dramat Dawida

Zdaje się jednak, że problemy Dawida są większe. Wokalista przestał już żyć jak szary obywatel, ale wcale nie jest z tego powodu szczęśliwy. Jeden z jego współpracowników opowiedział o ciężkim losie Podsiadło w rozmowie z "Newsweekiem".

Siedzieliśmy w studiu i Dawid opowiada, że podoba mu się mieszkanie, które wynajmuje. Na drugi dzień je kupił. Jak ma na coś ochotę, to po prostu to robi

- mówi producent Bartosz Dziecic.

I tu zaczyna się dramat, bo choć Dawid ma już swoje mieszkanie, żyje w Warszawie, to biedny musi się wozić taksówką.

Kiedyś przyjechałem do niego tramwajem. Powiedział, że nigdy nie robił tego w Warszawie

- opowiada kumpel gwiazdora.

Czemu Dawid nie może?

Nie mogę, gdyż jestem gwiazdą

- odpowiedział koledze.

Zazdrościcie, czy raczej współczujecie?

Przeczytaj więcej
Komentarze