18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Wieszają za to na niej psy!

Wieniawa i jej psy. Woźniak-Starak: "Zło, dramat zwierząt"

07.04.2022  11:52
Wieniawa kupuje psy z pseudohodowli? Agnieszka Woźniak-Starak ostro ją skrytykowała
Wieniawa kupuje psy z pseudohodowli? Agnieszka Woźniak-Starak ostro ją skrytykowała Fot: VIPHOTO/East News

Czy Julia Wieniawa powinna szykować się na moralny i medialny koniec? Kiedyś przyznała się, że wzięła psa ze schroniska i go oddała. Czy teraz wspiera pseudohodowle? Agnieszka Woźniak-Starak skrytykowała celebrytkę za zakup hipoalergicznego cavapoo. Czy fala hejtu zmiecie aktorkę reklamującą firmę Apart?

Wyobraźcie sobie małego i przestraszonego pieska, który trafił do schroniska. Strach, porzucenie, ból, niepewność, wokół śmierć i cierpienie. Nagle pojawia się nadzieja, ktoś zabiera do domu, daje ciepło… i znów oddaje! Jakim trzeba być człowiekiem? Jak bardzo trzeba nie mieć serca? A jednak, nie każdy rozumie co czuje takie małe zwierzątko i zapadają dramatyczne decyzje. Taką bezdusznością wykazała się m.in posłanka Scheuring Wielgus. Okazuje się, że Julia Wieniawa również swego czasu pozbyła się adoptowanego psa, rzekomo z powodów zdrowotnych. To i tak lepiej niż Wojciech Cejrowski, który apelował o zabijanie psów dla oszczędności, ale i tak serce pęka!

Psy Julii Wieniawy. Woźniak-Starak mówi o cierpieniu zwierząt!

„Super Express” przypomina niedawną wypowiedź Julii Wieniawy, gdy przyznała się, że wzięła psa ze schroniska. Ujawniła, że „już go nie ma”, ponieważ miała alergię na sierść. SE.pl przypomina, że na adopcję psa ze schroniska zdecydowała się wraz z Antkiem Królikowskim. Psiak podobno przebywa obecnie pod opieką znajomych lowelasa kochasia.

Ze schroniska pieska już wzięłam, niestety już go nie mam. Okazało się, że mam uczulenie na sierść i nawet z tamtym pieskiem miałam problem, bo jestem alergikiem – powiedziała Wieniawa. (Super Express)

Klasyk jest Antka. Nie będę opisywać prywatnych okoliczności, w jaki sposób pożegnałam się z Klasykiem, ale najważniejsze, że jest mu dobrze i mam nadzieję, że jest zdrowy - powiedziała później Wieniawa. (Pudelek)

Wieniawa nie poddała się i dopięła swego – wraz z ukochanym Nikodemem Rozbickim mają nowego psa. Jest hipoalergiczny. W środowym wydaniu "Dzień Dobry TVN" Wieniawa ujawniła, że Bowie  to tzw. cavapoo (czy też cavoodle) - hybryda cavaliera i pudla. Internauci twierdzą, że celebrytka wspiera pseudohodowle, ponieważ „cavapoo nie jest rasą uznawaną przez Związek Kynologiczny w Polsce, a co za tym idzie, psów tych nie można kupić w legalnej, tj. zarejestrowanej w ZKwP, hodowli”. Podobno za mieszańca cavaliera i pudla trzeba zapłacić od kilku do nawet kilkunastu tysięcy złotych

Cavapoo, czyli piesek, którego mam, jest hipoalergiczny. W Stanach, w Australii mega dużo osób ma tego typu psy. Myślę, że niedługo będzie zakwalifikowany ten pies jako rasa, tak samo jak buldożki i inne bardzo ryzykowne rasy. Ten mój jest okazem zdrowia i generalnie nic mu nie grozi, ale ja się nie wypowiadam, każdy ma swoje zdanie. Kocham swojego psa, jest najcudowniejszym psem na świecie, jest bardzo mądry i grzeczny. Nie pogryzł mi jeszcze żadnych butów, więc jest naprawdę dobrze - opowiadała Wieniawa w rozmowie z "DDTVN". 

W sprawie głos zabrała Agnieszka Woźniak-Starak i skrytykowała wypowiedź Wieniawy. Nie podejrzewamy oczywiście, że Julia Wieniawa ma serce czarne jak usta po jagodziance, ale czy aby kupowanie psa, do tego z tego typu hodowli, to dobre posunięcie?

Po pierwsze nie podoba mi się sformułowanie hipoalergiczny piesek. To chyba nie do końca w tę stronę. Po drugie patrząc po Instagramie różnych gwiazd, to strasznie dużo ma teraz alergię. Nie lubię takiego trendu na modne rasy. Później te pieski lądują w schronisku. Bardzo uważajmy na pseudohodowle, bo to jest prawdziwe zło. Jeżeli ktoś chce mieć rasowego psa, to z rodowodem i z prawdziwej, sprawdzonej hodowli, gdzie te psy są dobrze traktowane i są zdrowe. Pseudohodowle to jest prawdziwy dramat zwierząt – bije na alarm Woźniak-Starak.